reklama

Mamy z Radomia :-)

Cześć Kobietki :-)
Ja z taką nietypową sprawą w przerwie świąteczno-noworocznej:sorry2: Pisała któraś z was pracę licencjacką bądź magisterską, która była monagrafią?
Jak coś to dajcie mi znać na priv.

Pozdrawiam serdecznie i życzę szampańskiej zabawy sylwestrowej oraz Szczęśliwego Nowego Roku!!! :-)
 
reklama
Witajcie.
Dziękuję serdecznie za życzenia :-)
Wrócilismy już z wojaży, i nawet nieźle nam poszło, bo po drodze były i zawieje i zamiecie a udało nam się dojechać w niecałe 9 godzin. Z jedną dłuższą przerwą.
Najbardziej bałam się jak Antośko zniesie tyle godzin w aucie ale był bardzo dzielny, i jak tylko zaczynał się nudzić to śpiewaliśmy kolędy i humorek wracał.
Dziś ostatni dzień roku. Jakie macie plany na wieczór i noc? My się wybierzemy na kilka godzin do znajomych, ale tak prawdę mówiąc to wcale nam się nie chce i chętnie byśmy posiedzieli w domu i odpoczęli po podróży.

Dziewczyny życzymy Wam doskonałej zabawy i Wspaniałego 2010 roku!
 
my konczymy stary rok gorączką i wymiotami najmłodszego w rodzinie(Marcel juz z rana zaliczył lekarza) ale Wam wszytskim kochane kobietki życzę szampanskiej zabawy dziś wieczorem i samych pozytywów na Nowy Rok!
 
witajcie kobietki!!!

jak zyjecie w Nowym Roku?

przejedzone?

niekat, jak Marcelek?

u nas we czwartek chodzi ksiadz:blink:

dzis leniu****emy w koncu an spokojnie w domku. juz mamy dosc tego swiatecznego wojazowania:sorry2:
 
Witajcie kobietki!!!
Trochę mnie nie było, ale wiecie jak to jest zawsze brak czasu, a tym bardziej w takim okresie jak święta i sylwester. My byliśmy z mężem u znajomych, nie wiem jakim cudem dotrwałam do 12stej. Ale już później to byłam nie do życia i szybko się zmyliśmy. A jak u Was po świętach i w nowym roku?
 
hejo!
Marcel złapał wirusa i wysoka goraczka trzymała go z przerwami 3 dni (trzydniówke już rpzechodził wiec wysypki nie ma;-)) do tego kilka razy zwymiotował no i rzecz jasna chodził a raczej siedział lub wisiał na mnie markotny i słabiutki.Oczka mu sie wielkie zrobiły znów i od razu widac że stracił na wadze:-( dopiero wczoraj tak na prawdę zjadł porzadnie obiadek a i tak bez śniadania bo po nocy znów był nieswój:dry:w Sylwestra Oli siedziała z nami do 1.00 a małego połozylismy ostatecznie o 22.00 i co chwila zaglądalismy, a sami zeszliśmy do rodziców na pycha jedzonko i płyny;-):biggrin2:mało i symbolicznie wręcz bo wiadomo, ale w sumie nie było źle i doszliśmy do wniosku że nawet ze starszymi można się pośmiać i miło spedzić Sylwka:cool2:
Oli stala w oknie 40 minut i patrzyła na fajerwerki co chwila rzucając okrzyki podziwu i na koniec oczywiscie stwierdziła że jak dorosnie bedzie je produkowac i strzelac co noc:surprised:
ja się chyba lekko podzaraziłam od syncia i wyeliminowawszy ból gardła nie zdołałam pozbyć sie kataru:dry:
a święta... to było tak dawno ze już nie pamiętam;-)
no to się napisałam...
buźka na cały tydzień dziewczyny!:cool2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry