ada - no ci powiem ze ja po pierwsze nie zniosla bym codziennego picia piwa Mojego ! Mowy nie ma. Nie znosze tego. Moze innym wydawac sie COOL jedno piwko dziennie czy dwa , ale dla mnie to (przepraszam jesli kogos uraze) alkoholizm.
Nie mam nic przeciwko jak wpadnie do nas jakis znajomy i Moj sobie z nim wypije piwko ale jakby mial mi pic codziennie to bym dostala szalu ! Co to jest wogole...? Pije bo mu czegos w reku brakuje.... bo tak jest po mesku.... bo przy koledze nie wypada nie wypic....? A nie mozna sie wyzalac przy herbacie ? A wogole co to jest za posiedzenie do 2 w nocy. Niektorzy to tupetu nie maja. No i niestety niektorzy maja w du.... ze inni maja rodziny. Masz racje, jak Twoj nie potrafi zajac sie ta sytuacja, wez je w swoje rece. Ja tez bym sama powiedziala kolesiowi pare slow.