• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy z U.K - wątek główny

hej dziewczynki,dlugo nie zagladalam,bo mama u nas byla przez miesiac-zdecydowanie za dluuuuugo:dry:juz zaczynalysmy sobie na glowy wchodzic:sorry2:ale widzi moje panny raz do roku wiec stwierdzila,ze pobedzie tym razem dluzej...na szczescie juz jestesmy sami;-)
u nas pech sie ciagnie cos....
1.mielismy wizyte przygotowywujaca Julki do zabiegu,no i okazalo sie ze podejrzewaja jeszcze cos nowego i teraz w piatek mamy inny zabieg i dopiero ten wlasciwy pod koniec miesiaca:-(moje biedactwo sie wymeczy strasznie i az sie serce kraje:-(zatrzymali nas w szpitalu nanoc i monitorowali Jej oddech.teraz bedzie miala sonde przez nosek wprowadzana,bo podejrzewaja ze ma cyste w gardelku albo zrosniete tkanki gdzie i ma klopoty z lapaniem oddechu:-(normalnie rycze calymi dniami i sil nie mam,jest taka malutka jeszcze...
2.chyba jakas mysza nam sie wprowdzila pod lodowke i nie wiemy co zrobic bo jej nie widzielismy niby jeszcze,kup nie zostawia i okruchow sera tez nie zjadla w ciagu dnia a na pokuse jej kolo lodowki rozsypalismy.do tego moj m to sie boi bardziej niz ja wejsc do kuchni i tylko barykaduje ja na noc kocem:dry:no i firmy na myszy nie wezme bo nie mam 100%ej pewnosci ze to mysz,ale chrobocze w kuchni czasem i m widzial ze cos tam raz czmychnelo a jak wszedl to czmychnelo pod lodowke:wściekła/y:ale nie jest sam pewnien,macie jakies doswiadczenie z myszami moze?
wlazlaby na pierwsze pietro przez okno?bo innej drogi to by nie miala:no:

nie nadrabiam narazie co u was bo czasu brak,Julka sie rozsmiewa ostatnio a Nika wymaga wiecej uwagi oststnio.Dzis zapisalismy Ja do przedszkola przyszkolnego ale pojdzie od nastepnego wrzesnia bo ma pecha i urodzila sie 2 dni za pozno - 2wrzesnia a tegoroczne dzieciaczki musza byc urodzone najdalej 31sierpnia:wściekła/y:ale pani nam powiedziala ze prawdopod. dostanie sie juz od stycznia bo jest wtedy kilka wolnych miejsc zawsze.
ale zapisalismy ja tez do katolickiego przedszkola prywatnie,na 2dni w tygodniu od 3ego wrzesnia.wiecej dni nie dalo rady,ale moze to i dobrze bo moze czulaby sie odsuneta.za duzo zmian ostatnio.
 
reklama
Kasiu- witaj kochana no to rzeczywiscie sie narobiło;-(( współczuje ci tej sondy bo moja tez miała i powiem ci jedno niech twoj maz bedzie przy tobie bo ja to po scianach chodziłam tak wyłam jak patrzylam co mojemu dziecku robia i jak ona krzyczy wtedy miała 6 tygodni:-(:-( takze trzyma sie bo to dosc trudne.................co do myszy to niestety nie pomoge...........a moze kup łapke taka i zastaw na noc?


ok laseczki uciekam do pracy bede pozniej
 
pinka- na szcescie w nieszczesciu malutka bedzie miala narkoze,bo to za bardzo inwazyjne dla tak malego organizmu.ale serce mi peka jak wiecznie Ja badaja,a teraz jeszcze jakies cuda na kiju znajduja.Fakt,ze opieka jest ZAJEBISTA,normalnie skacza przy Julce jak przy ksiezniczce.ciesze sie tylko,ze karmie piersia i zawsze podlaczaja Ja tak,zebym mogla Ja wyjac i karmic.przynajmniej moge Ja tulic i sciskac,a niektore z dzieci to takie popodlanczane ze szok,nie do ruszenia.I oczywiscie na butlece.mi tez mowili,ze jak cyckiem to lepiej bo w szpitalu przynajmniej przestraszona mala czuje ze jestem obok niej zawsze.ja nie wiem jak wytrzymam,bo mamy z Nia na sali operacyjnej byc do czasu jka zasnie po narkozie.chyba umre.
 
kasia- witaj kochana ! Bedzie dobrze. Serce matki zawsze pekalo i bedzie pekac....taka nasza natura. Ale uwierz ze bedzie dobrze.
Z tym przedszkolem to nie bardzo rozumiem, bo moja jest z 1 wrzesnia tzn ze dzieci urodz do 31 sierpnia zaczynaja przedszkole od 1 wrzesnia a te co sie urodzily po 1 wrzesnia zaczynaja w styczniu....dla mnie to bardzo dziwny system :-( Ze szkola tez tak jest czy tylko z przedszkolami ???
Jak u nas tak bedzie to tez ja damy gdzies prywatnie choc na pare godzin w tygodniu.
 
Hejka z rana.Ja od wczoraj umieram,az mi się słabo robiło,czasami to nawet nie czuje ze mam @,a są dni kiedy daje sie tak we znaki że ledwo żyje.A do tego taka jestem naminowana że lepiej ze mną nie zadzierać w tym czasie.
Kasia witaj,oj współczuje Ci i wcale się nie dziwie bo ja to mam łzy w oczach jak czytam o twojej niuni,a co jak bym sama miała to przechodzić.Super że taka opiekę macie dobrą,zdówka dla niuni i dużoooooooooo siły i wytrwania dla Ciebie.Co do długich wizyt to chyba wszyscy tak mają:-),max 2, 3tyg potem to już sie zaczyna...Co do myszy to ja w żadnym domu nie miałam wiec nie pomoge.Ja to bym już nie weszła do kuchni jak by mi cos przeleciało pod nogami ,boje sie wszystkiego,nawet jak mam małego pajaka w łazience to wołam męża.
Małogorzatka nie wiem jak u Was jest ze szkoła,ale u nas własnie tak jest jak sie dziecko urodzilo do 31 sierp to idzie od stycznia (tak jak mój Kolin) do szkoły,a jak sie urodziło po 1 wrzesnia to zaczyna we wrzesniu.A mam znajomych w półncnej cżesci Anglii i ich mał się urodzilatydzień przed kolinem a dopiero idzie od wrzesnia do szkoły,bo u nich tylko raz zaczynają.Do przedszkola też Nati kwalifikuje się narazie tylko jeden dzień w tyg i to płatne.A dopiero od 3 lat bedzie miał darmowe ileś tygodni w roku.

Ale tu cicho ostatnio czysbyscie mialy ładną pogode,bo u mnie cieplo ale często pada co mnie denerwuje.Ok zmykam zajrze jeszcze.
 
Witam Mamusie!

Przeziebienie mojego zlapalo tez niedosc ,ze ma alergie to jeszcze przeziebienie szok:-(pojechal do pracy,ale chyba sie zwolni i przyjedzie do domu.
Briankowi juz przechodzi na szczescie!
Dzis na uszko sie nie skarzyl,ale ciagle mu robie te wywary,zeby uszko bylo doleczone:-)

Mala-gorzatka ja czekam tez na jakis list z przedszkola ,a tu an i sluchu ani widu,a chcialabym isc na chwilke do jakiejs pracy wiadomo teraz nam pieniazki beda potrzebne bardzo:sorry2:
Chyba sie przejde do przedszkola i zapytam co jest grane:cool2:

Kasia ja jak czytalam twoja historie poplakalam sie doslownie!:-(
to takie straszne ze taka maluska istotka musi tak cierpiec:szok:
Bedzie dobrze,macie dobra opieke z tego co piszesz trzeba wierzyc ze bedzie dobrze...poprostu wspolczuje...trzymaj sie kochana ...zycze duzo sil i duzo wytrwalosci...

Mysia zaraz ci wsyle na pw:blink:

Pinka milej pracki!:-)

Pozdrawiam i sle ciumaski!

 
maggusia pazurki cudowne:tak:masz duzy talent W profila na nk zauwazylam ze tez jestes z Rzeszowa:-) I nawet tu w angli mieszkasz dosc blisko mnie bo ja mieszkam w Nottingham:blink:
 
Czesc dziewczyny!!!
Po pierwsze Kasia bardzo mi przykro z powodu coreczki... To jest niesprawiedliwe dlaczego takie male dzieciaczki musza tak cierpiec... Ale najwazniejsze, ze opieka dobra i pomagaja coreczce. Trzymaj sie, jestes bardzo dzielna...
Maggusia paznokcie suuuuper... Bardzo orginalne :tak::-) Dzieki za zaproszenia... A tak w ogole to planujesz biznesik otworzyc w B-ham? Tam mieszkasz? No bo to w sumie nie daleko ode mnie :tak::-)
Mysia! dzieki za podpowiedz... Bylam ostatnio w mothercare, sliniaczki kupilam (niezastapione)- problem skonczony :tak:;-):-)
Ja to w ogole w dolku jestem... W dalszym ciagu zastanawiam sie, czy wracac do pracy... Byloby bardzo ciezko bez mojej wyplaty, bo chociaz macierzynskiego malo teraz dostaje, ale zawsze cos, no nie? Od rzadu nic nie dostaniemy, bo juz przekroczylismy sume jaka mozna zarobic na pare, a nawet jak ja odejde, to moj w dalszym ciagu "za duzo" zarabia... A ja nie chce oddawac malej na cale dnie do nursery, bo po pierwsze nie chce placic komus 3/4 wyplaty za wychowywanie mojego dziecka, po drugie prawie wcale bym jej nie widziala, bo z pracy wracalaby, o 18tej a mala o 20tej juz nyna, a po trzecie nie chce ominac pierwszego slowa, pierwszego kroczku itd... Naprawde jestem w kropce, nie wiem co robic... Co wy robilyscie? Jak sobie dawalyscie rade? Duzo z was wrocilo do pracy? Od jakiego wieku dawalyscie do nursery? Niby mam jeszcze 3 miesiace, ale 6 juz przelecialo. ja obiecalam szefowi, ze dam mu znac jak tylko bede wiedziec co robie, a ja dalej nie wiem!!!!!!
 
No i jestem nzow.
D przyjechal do domu :-) ma chorobowe do poniedzialku.

Joklis tak planuje u nas ale jeszcze nie wiem kiedy,bo slub i chyba na nastepny rok biznesik sama sie tak zastanawiam ciagle :-p
Sama nie wiem co bym zrobila ja zostalam z Briankiem ,choc 4 miesciace temu pracowalam na nocki zeby dorobic w magazynie i zmienialam sie z D.Ciezko bylo bo rozladowywalam tiry ha:baffled: ale dalam rade i pozniej zrezygnowalam.
Jesli masz dobra pracke z ktorej jestes zadowolona to sama nie wiem co bym zrobila,a jesli wiesz ze znajdziedsz taka pracke po paru latach to moze i bym dala sobie siana i zostala w domu.
Mnie po tylu latach tak nosi do pracy ze szok!:-p

Mysia ja do Nothingam mam jechac w ktorys weekend:-p
a skad jestes z Polski?
 
reklama
MAGGUSIA i ja poprosze o linka :-)

JOKLIS ja naszcxzescie jeszcze mam troche czasu ale bede chciala wrocic do pracy na part time (weekendy tylko) i wtedy moj E bedzie opiekowal sie Malutka.

KASIA przykro mi z powodu Twojej coreczki.jestes bardzo dzielna.ja trzeslam sie jak Dianie pobierali krew aby spr poziom zoltaczki (3 razy sie wkuwali specjalisci :szok::-( zycze duzoooooooo zdrowka i wytrwalosci dl Was oby szybko wszystko sie skonczylo. trzymam kciuki :-) co do myszy to mozliwe ze znalazla sobie jakas dziurke i zadomowqila sie pod lodowka. moja siostra miala na pierwszym pietrze pod drewniana podloga mnostwo mysz.na szczescie sie wyprowadzili z tamtad. a w sklepach tu mozesz kupic takie cos jak lep na myszy i zostawic na noc albo polapke.no i zycze zeby pech Was juz ominal.

u nas pogoda w kratke wiec spaceru nie bedzie chyba ze popoludniu. wczoraj bylam u lekarza bo Diana mi kaslala w nocy,ale podobno to normalne:confused: kurcze chyba jestem przewrazliwiona....wczoraj zadecydowalam z E ze w ciagu tygodnia bede miala popoludnie wolne, bo jestem zmeczona, a przez to strasznie rozdrazniona i wszystko mnie wkorza!!bardzo sie ciesze bede mogla sobie chodzic na basen, bo odporodu wszystko mnie boli i jakos nie moge wrocic do formy :-(

zycze milego popoludnia dziewczeta :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry