shilla72
Fanka BB :)
Kasia bardzo ci wspolczuje ale jestes bardzo dzielna i trzymam za was kciuki
ja tez przezywalam gdy moje dziecko mialo 4 tygodnie i mial pierwsza operacjie pod znieczuleniem ogolnym koszmar gdy wchodzis z z dzieckiem na sale operacyjna biora od ciebei dzidzie i podaja narkoze to straszna chwila myslalm ze wtedy mi serce peknie wszytskow srodku sie krajalo ale gdy moj syn byl juz po operacji to naprawde bylam szczesliwa i wiedzialam ze mu ulzylo i czuje sie o niebo lepiej takze nie martw sie wszystko bedzie oki
a co do myszy to my jak meiszkalismyw polsce to mielismy mysz na 6 pietrze i tez zadomowila sie w kuchni postawilismy pulapke na myszy ale nie chciala sie dac w nia zlapac dopiero jak zamknelismy drzwi od kuchni szparke przykrylismy kocem wystawialismy wsyztsko po kolei wszystkei gary z szafek itp i dopeiro wtedy france znalezlismy ale nie pod szafka nie za lodowka tylko schowala sie w reczniku pewnie chciala uciec po drzwiami ale jej sie nei udalo w koncu ja zlapalismy
ja tez przezywalam gdy moje dziecko mialo 4 tygodnie i mial pierwsza operacjie pod znieczuleniem ogolnym koszmar gdy wchodzis z z dzieckiem na sale operacyjna biora od ciebei dzidzie i podaja narkoze to straszna chwila myslalm ze wtedy mi serce peknie wszytskow srodku sie krajalo ale gdy moj syn byl juz po operacji to naprawde bylam szczesliwa i wiedzialam ze mu ulzylo i czuje sie o niebo lepiej takze nie martw sie wszystko bedzie oki
a co do myszy to my jak meiszkalismyw polsce to mielismy mysz na 6 pietrze i tez zadomowila sie w kuchni postawilismy pulapke na myszy ale nie chciala sie dac w nia zlapac dopiero jak zamknelismy drzwi od kuchni szparke przykrylismy kocem wystawialismy wsyztsko po kolei wszystkei gary z szafek itp i dopeiro wtedy france znalezlismy ale nie pod szafka nie za lodowka tylko schowala sie w reczniku pewnie chciala uciec po drzwiami ale jej sie nei udalo w koncu ja zlapalismy
Ostatnia edycja:



prawdopodobnie raczej przeprowadzimy sie do Preston, tam przez 2-3 tygodnie bbedziemy mieszkac u znajomych, praca tam jest dla M i bedziemy w tym czasie szukac mieszkania
i tak musimy sie stad wyprowadzic, mamy czas do 15 sierpnia


a narazie tez do prywatnego pojdzie.
jak narazie to juz watpie czy jest wogole bo nie ma kup juz drugi dzien i noc, jedzenie nienaruszone a i chleb zostawilam na wierzchu i warzywa i owoce mam na polkach luzem...
az mnie ciarki przechodza...A gdy bedziesz w Nott. mozemy sie umowic na kawke