malagorzatko - ja za kazdym razem jak jade do pl to sie za glowe lapie,ze jak sie kasa zasswieci to cie ;lekarze jak Boga traktuja,a jak z mala 2lata temu do szpitala z wypadku pojechalam to normalnie czulam sie jak popychadlo,mialam wrazenie ze jak sie nie bede pilnowac to w koncu ktos mnie w dupe tam kopnie


i dlatego zawsze sie spieram,ze tu sluzba zdrowia jest do niczego,bo moze i na 3/4rzeczy dadza paracetamol,ale z usmiechem i pocalowaniem reki i czujesz sie jak czlowiek czy masz kase w portfelu czy nie

trzymam kciuki za tate,mama nadzieje,ze ich niekonsekwencja nie odbije sie na Nim

witam wszystkich nowych na forum,nie mam czasu nadrabiac niestety,ale mam nadzieje ze jakos sie wdroze z czasem
u nas narazie ok,Julcia juz po pierwszym zabiegu.morze lez wylane,mowie wam ,nie ma nic gorszego niz patrzec jak usypiaja dziecko do operacji

serce sie kraja na maxa...ale przezylismy jakos z M,choc tylko dzieki temu ze bylismy razem chyba...teraz w piatek kolejna,gorsza znacznie:-

-

-(po tej Julka sie meczyla okropnie,a pielegniarki nastawialy mnie juz,ze nastepna bedzie bardziej trudna i dla Niej i dla mnie:-(
nie wiem czy pisalam,ale Nikusia ma zalatwione przedszkole pryw.od wrzesnia-3dni w tygodniu,a od stycznia do przyszkolnego idzie

do tego ogromny przelom w nocnikowaniu:NIka sama zdejmuje majteczki i robi siusiu i kupe na nocniczek i podciera sie papierem(bo chustki rtylko dla Julci sa juz,hehehehe)i wylewa z nocniczka do klozetu i splukuje i myje raczki slicznie:-):-):-)sama musiala dojrzec chyba,bo nie zmuszalismy Jej do niczego,przyszlo z dnia na dzien
