izku
Aktywna w BB
:-) witamy sie w piateczek :-)
Doveinred gratulujemy pol roczku :-) duuuuzo zdrowka Wam zyczymy :-)
tak mi gratulujecie tych swiat, a ja sama nie wiem. jak urodzilam Nati i przyjechali moi rodzice 'pomagac' to o maly wlos nie stracilam pokarmu, tak mnie stresowali. Tesciowka tez byla, ale zdecydowanie mniej mnie stresowala i naprawde pomagala. Moi rodzice zazadali organizowania im dnia, obiadkow i bycia na nogach od 7 rano, bo oni juz nie spali, a to ze ja bylam w 4tyg po porodzie (cesarce) to ich nie interesowalo. wiec powiem Wam, ze boje sie tego wyjazdu, a K dojezdza do nas dwa tyg pozniej
Doveinred gratulujemy pol roczku :-) duuuuzo zdrowka Wam zyczymy :-)
tak mi gratulujecie tych swiat, a ja sama nie wiem. jak urodzilam Nati i przyjechali moi rodzice 'pomagac' to o maly wlos nie stracilam pokarmu, tak mnie stresowali. Tesciowka tez byla, ale zdecydowanie mniej mnie stresowala i naprawde pomagala. Moi rodzice zazadali organizowania im dnia, obiadkow i bycia na nogach od 7 rano, bo oni juz nie spali, a to ze ja bylam w 4tyg po porodzie (cesarce) to ich nie interesowalo. wiec powiem Wam, ze boje sie tego wyjazdu, a K dojezdza do nas dwa tyg pozniej



po porodzie a zwlaszcza po cesarce dochodzi sie do siebie po kilku-kilkunastu tygodniach, sen jest bardzo potrzebny w tym czasie tym bardziej ze w nocy trzeba kilka razy wstac, sama mialam cesarke wiec wiem co to znaczy, moj M mial wolne 3 tyg po moim porodzie i ja w tym czasie wiekszosc lezalam w lozku bo ledwo co chodzic moglam, a do siebie doszlam po jakis 6 tygodniach
przykro ze tak sie nastresowalas:-( moja mama i tesciowie przyjezdzaja za niecaly miesiac, doczekac sie nie moge bo od lutego ich nie widzialam, teraz mysle ze bedzie ok ale chyba niechcialabym zeby przyjezdzali zaraz po moim porodzie, pewnie tez bym sie nastresowala



, nawet nie pamietam kiedy jadlam