mala-gorzatka28
Fanka BB :)
ostatnio nie mam czasu na pisanie... wogole dom zapuscilam, balagan wszedzie, kurze scieralam 2 tyg temu, prasowania cala sterta...dobrze ze zmywarka zmywa hehehehe
No ale my tak sie "rozpuscilysmy" z spotkaniami z innymi mamami ze


Jtro wielkie sprzatanie a dzis jeszcze troszke zakupow zrobie
No kochane teskni sie do Pl gdy ma sie tam rodzine, bo jakze inaczej. To taki naturalny odruch. My tez tesknimy tym bardziej ze ostatnio latamy tam raz na rok, ale takie zycie. To juz nasze 4 swieta jak bedziemy spedzac je w UK. Moze dlatego tak nie przezywam mojej nieobecnoci w PL w BN bo to 4 raz... ? A moze dlatego ze wytlumaczylam sobie ze zawsze mozemy zrobic sobie swieta kiedykolwiek przyjade...nie tylko 24, 25, 26 grudnia...Powiem wam ze bylismy raz w swieta w PL i bylismy tacy zmeczeni, taki motloch, z jezykiem do pasa chodzilam ze zmeczenia... a tu spokojnie, inaczej...
Szczerze mowiac to co innego pojechac tam ze tak powiem na wakacje nawet na 2 miesiace a co innego zaczac tam zyc jeszcze raz. Nas poki co zrzera tesknota szczegolnie za tym ze rodzina nie widzi jak Nastka sie rozwija, ze nie moga jej tam "na co dzien podotykac"...to chyba najbardziej nas boli, ale niestety zadne z nas nie jest na tyle odwazne zeby wracac do PL.
No ale my tak sie "rozpuscilysmy" z spotkaniami z innymi mamami ze



Jtro wielkie sprzatanie a dzis jeszcze troszke zakupow zrobie
No kochane teskni sie do Pl gdy ma sie tam rodzine, bo jakze inaczej. To taki naturalny odruch. My tez tesknimy tym bardziej ze ostatnio latamy tam raz na rok, ale takie zycie. To juz nasze 4 swieta jak bedziemy spedzac je w UK. Moze dlatego tak nie przezywam mojej nieobecnoci w PL w BN bo to 4 raz... ? A moze dlatego ze wytlumaczylam sobie ze zawsze mozemy zrobic sobie swieta kiedykolwiek przyjade...nie tylko 24, 25, 26 grudnia...Powiem wam ze bylismy raz w swieta w PL i bylismy tacy zmeczeni, taki motloch, z jezykiem do pasa chodzilam ze zmeczenia... a tu spokojnie, inaczej...
Szczerze mowiac to co innego pojechac tam ze tak powiem na wakacje nawet na 2 miesiace a co innego zaczac tam zyc jeszcze raz. Nas poki co zrzera tesknota szczegolnie za tym ze rodzina nie widzi jak Nastka sie rozwija, ze nie moga jej tam "na co dzien podotykac"...to chyba najbardziej nas boli, ale niestety zadne z nas nie jest na tyle odwazne zeby wracac do PL.
i tak bylo praktycznie kazdego dnia, albo u M albo u mnie w domku
jedynie co to brak choinki i prezentow, ale da sie przezyc. My teraz bedziemy drugie swieta tutaj spedzac, pierwsze to byly masakra, tak mi teskno bylo, ale teraz jakos dam rade
chcialam zeby Kondzio spedzil swoje pierwsze swieta z dziadkami i pradziadkami i to mnie boli, ale coz..... zycie to nie bajka

mam nadzieje ze wszystko sie dobrze ulozy, a jak urodzisz synka to moze szybciej zapomnisz;-)zycze Ci jak najlepiej
a gdzie dokladnie w UK mieszkasz?