A
Asia26
Gość
Jejku dziewczyny,az lezki mi polcialy jak przeczytalam te gratulacje.Nawet nie zdawalam sobie wczesniej sprawy,ze az tak mozna sie wzruszyc.Jestescie kochane.
/ciociu Iwonko- ucalowalam:-) /
Ja mam chwilke ..Mikus spi.Moj boze takie kochane malenstwo.Ciagle mi trudno uwierzyc ze jestem mamusia.Rzczywiscie z niczym nie mozna tego porownac i nie wyobrazam sobie juz teraz innego zycia.
Ciezko soebie teraz unormalizowac czas.Jeszcze jestem w takiej euforii,ale zarazem w lekkiej depresji poporodowej(tak to sie nazywa chyba)..uzmyslowila mi to dzis polozna.Ogolnie mam sie nie przejmowac.
Nie wiem kiedy wogole zagladne tu na dobre..o rajusiu!!!...a do tego jeszcze swieta i tyle ludzi sie zwala do domu...uhhh.Najwazniejsze ze ja mma swoje zacisze i swojego skarbenka przy sobie.(moj facet mi skamle ze juz go nie kocham
...to niech pogada z Mikuskiem...co ja sie mam z tymi facetami...zawsze czulam ze beda mnie przesladowac do konca zycia)
A to moj noworodzio :waga-3110 i 56 cm dlugosci+ 5 cm wloski na glowie...hihihih

/ciociu Iwonko- ucalowalam:-) /
Ja mam chwilke ..Mikus spi.Moj boze takie kochane malenstwo.Ciagle mi trudno uwierzyc ze jestem mamusia.Rzczywiscie z niczym nie mozna tego porownac i nie wyobrazam sobie juz teraz innego zycia.
Ciezko soebie teraz unormalizowac czas.Jeszcze jestem w takiej euforii,ale zarazem w lekkiej depresji poporodowej(tak to sie nazywa chyba)..uzmyslowila mi to dzis polozna.Ogolnie mam sie nie przejmowac.
Nie wiem kiedy wogole zagladne tu na dobre..o rajusiu!!!...a do tego jeszcze swieta i tyle ludzi sie zwala do domu...uhhh.Najwazniejsze ze ja mma swoje zacisze i swojego skarbenka przy sobie.(moj facet mi skamle ze juz go nie kocham
...to niech pogada z Mikuskiem...co ja sie mam z tymi facetami...zawsze czulam ze beda mnie przesladowac do konca zycia)
A to moj noworodzio :waga-3110 i 56 cm dlugosci+ 5 cm wloski na glowie...hihihih

Wczoraj bylam odwiedzic moje kochane blizniaki:-) nie widzialm ich od wakcji,bawily sie z mala caly czas,byly nia zachwycone
przyszla tak zmeczona,az poplakiwala w drodze do domu,tyle wrazen,usnelam w momencie.to tak w skrocie co u nas.chyba az do swiat tu nie zagladne bo jutro ostatnie zakupy,w sobote,niedziele wielkie gotowanie