Witam po wekendzie,u nas bez zmian,mala wcia kaszle i ma katar,sobotnia nocka byla najgorsza do jej narodzic,pol nocy plakala nic nie pomagalo,ufff jej choroba mnie wykonczyla nie mam sily na nic

doszcze ze musialm czekac codziennie do 1.00 aby podac anty.zanim usnlema to Natalka zdazyla sie wyspac i o 5.00-6.00 byla gotowa do zabaway,no w niedziele dala mi folgi pospala do 9.00,wiadomo padnieta po nocnych szlenstwach wiec sla dluzej.
Nauczylam sie nowego slowka
"tu" ,pokazuje na cos i mowi tu,slotki ma glos.
Przez malutkiej chorobe wypbrazcie sobie schudlam,kupilam wage i mania sie juz zaczelam wazenia

Moze uda mi sie jeszcze 2 kg pozbyc i bedzie bomba.
Wogoole z mezulkiem troche sie od sibie oddalilimy,wszytsko jest cacy,ale oboje czujemu brak intymnosci,jeszcze dwa tyg.meczarni,choc powiem wazm zczerze,ze ja checi na przytalnie wogole nie mam.
Czy ktoras po pigulkach tez tak sie czula,zero ochoty?????JA NIGDY i mnie to dobija
Maggusia super paznokiety na pewno wygladaja cudo.Zawsze poprafia humor nowa rzecz
Izusia kochan gdzie sie podziewasz juz chyba w pl??Napisz cos do nas:-)
Olis a ty???Co taka cisza.Ja slodziak???
bede pozniej papa