Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
No to miło... może się spotkamy.. he he he.. teraz rozumiem, że jak mi podał płeć dziecka i zapytał, co było pierwsze ... to powiedział "niektórzy mają szczęście"
Oj widzę że dziś cisza, każda pewnie nad jeziorkiem
Mnie niestety nie będzie kilka dni ( piszę żebyście nie myślały że pojechałam rodzić ), mamy kiepski tydzień. Dziś zmarła babcia mojego M Mam nadzieję że w przyszłym będą same dobre wiadomości.
Trzymajcie się cieplutko
Brejeczko droga, trzymajcie sie z mężem! Bardzo mi przykro!:-(
Babcia mojego M miala wylew w srode, wiec tez atmosfera kiepska, no, ale u Was to zupelnie inna historia...ściskam bardzo mocno!
Dziewczynki to i ja sie przedstawie...jestem Magda:-)
Oby nie!!!!! Ja to nie mam zamiaru wybierac sie wczesniej, przynajmniej nie przed koncem 37 tygodnia
Ale mam nadzieje, ze sie wszystkie spotkamy...juz z naszymi skarbami :-)
Hej dziewczyny, ja już w domku Wiecie co na tym pogrzebie byłam wykończona upał, te świece kwiaty brrr. No i zaczeły mnie łapać skurcze regularne co 30 min i to bolesne bradzo aż się cała trzęsłam i się popłakałam:/ słabo mi się robiło, wymiotowąc mi się chciało a później biegunka. Nogi spuchły jak balony, w życiu takich nie widziałam :/ Najadłam się na stypie no i stwierdziliśmy że wracamy do domu bo mamy 60 km. W domciu wziełam kąpiel no i co i wszystko przeszło Już mieliśmy nadzieję że się coś rozkręci a tu klops. A najgorszy wstyd bo cala rodzina myśli że my rodzimy i wydzwania teraz. W ogóle to wczoraj zaczęła mi jeszcze dodatkowo lecieć siara, mam nadzieję że do końca tygodnia urodzę ale pewnie będzie tak że nic z tego
Brejka ale coś się ruszyło.. mnie ten upał tak wqur.. że umyłam wszystkie okna.. jak coś robię to o nim nie myślę.. młody się wyciąga, ale ja mam nadzieję, że nie urodzę przed kolejną wizytą.. czekam na końcówkę lipca...
Moje drogie!!!
Koszmar, tragedia, masakra z ta pogodą!!!
Brejka naprawde podziwiam Cie, ze sie zdecydowalas uczestniczyć w pogrzebie-no i musze przyznac, ze czytalam Twojego posta z wypiekami na twarzy! :-)
Wiesz ja mysle, ze Lenka daje o sobie znac i rzeczywiscie moze Wam wyskoczy jeszcze w tym tygodniu! Ale byloby super!!!!
Duralex jednak stawiam na Wolomin! Nastawiam sie, ze dam rade bez zzo- w koncu nie ja pierwsza i nie ostatnia:-)U mnie okna sa tak brudne, ze samo patrzenie przez nie doprowadza mnie do pasji, ale ja jeszcze ze 2 tygodnie poczekam z myciem...tesciowa, jak wroci z wakacji, to zadeklarowala sie, ze pomyje