Dobry wieczór dziewczyny :*
Widzę, że maluszki nie śpieszą się na ta upalną stronę, poza brzuniem mamusi ;-) ale co sie im dziwić, jak dorośli nie wiedzą gdzie mają sie podziac w takie upały...
U mnie trochę się działo.
Załatwiłam szkołę - ruszam od września z farmacją.
W sierpniu chrzciny. Testujemy lokale.
Chrzestni wybrani

- ileż ja się nastresowałam nimi

Pierwsze szczepienie synka mamy za sobą (na myśl o pielęgniarce mam ciary!! !! !! !! )
Synuś waży już ponad 5kg co daje się odczuć w rękach

Jak na niego aptrze to zastanawiam się, jak mi się udalo urodzic hihihihi no ale był wtedy dużo mniejszy

Wzięłam się za zrzutkę kg (fitness/ograniczenia żywieniowe)
Moi mężczyźni padli i ja idę się położyć...
Aha korzystajcie z ostatnich chwil "wolności"

Ja jużnie odróźniam dni, wszystkie są takie same (choć zaznaczam, że nie mam źle, bo mam mamę i ona w każdej chwili zostaje z Małym - ale to i tak nie to samo co luz przedurodzeniowy

) Chyba sięnie doczekam, aż Mały zacznie gaworzyć/raczkować/chodzić, bo teraz to tak monotonnie jest
Dobrej nocki :* nie dajcie się upalom (my z tej okazji zakupiliśmy basen ufffffffff ulga niesamowita)