reklama

Mamy z Wołomina

Duralex to ja mam podobnie z małą, też długo wisi na cycu tylko że ja z nią nie śpię i nie mogę sobie podrzemać w międzyczasie:( Ale jest już coraz lepiej, uczę ją żeby szerzej tę bużkę otwierała, troszkę się przy tym namęczymy obydwie no ale powoli widać efekty :)

Renia ja do szpitala dla siebie to wziełam kosmetyki, 3 koszule jedna do porodu i dwie na zmianę,szlafrok, ręczniki, ręczniki papierowe, papier toaletowy, majtki poporodowe ( mimo ze nie wolno chodzić ale ja zdejmowałam szybko przed każdym obchodem :) ) , podkłady kilka się przydało bo się wietrzyłam jak mała spała, biszkopty, wodę, sztućce, te duże podpaski poprodowe a pozniej zwykłe maxi.Dla dziecka wziełam chusteczki, pampersy, bepanthen, pieluszki tetrowe 4 , pieluszki flanelowe 2, ubranka, laktator. Ja leżałam 5 dni w szpitalu więc i tak kilka rzeczy mąż musiał mi donosić, przeważnie jedzenie. A i tantum rose też miałam do podmywania, klapki pod prysznic i kapcie. Więcej nie pamiętam :)

Pasek, Celka, Maja co tam u Was ? ja rzadko mam czas teraz na net bo mam nawał gości ale jak mam chwilkę to zaglądam żeby się dowiedzieć :)
 
reklama
Melduje sie caly czas z Zuzia w brzuchu!
Juz ją proszę, aby powoli zaczęła się szykować do wyjscia, a moj M mnie prosi, abym przestala ją prosić, bo ma zostać w brzuchu do 23 sierpnia, aby on mogl przystapic do egzaminu na doradce podatkowego...i z jednej strony fajnie by bylo, jakby sie wyrobil przed narodzinami Zuzi, a z drugiej strony juz tak potwornie sie nudze, ze moglabym jajko zniesc no i przezde wszystkim chce juz ją miec w ramionach, calowac, tulic, karmic...

Brejka zaczynam Cie rozumiec, co czulas, jak juz chcialas tak bardzo, aby Lenka byla z Wami:)
To szybko zaczęli goscie Was odwiedzac...ja to bym chciala, aby nikt do nas nie przychodzil przez pierwsze 2 tygodnie, albo i lepiej. Wredna ze mnie egoistka, co?
Bardzo gorąco gratuluje postepow w docieraniu sie z coreczka:)

Duralexjesli chodzi o szpital, to nie wiem...porod Brejki bardzo mnie przerazil i prespektywa mozliwosci skorzystania z zzo stala sie nad wyraz atrakcyjna i biore pod uwage szpital im. Orlowskiego w Wawie...zobaczymy...w poniedzialek mam wizyte u dr Stelmach, to poprosze ją o usg, aby okreslic wage i rozmiar Zuzi.

ReniaBrejka Ci bardzo ladnie wszystko napisala, ja jeszcze dorzucialabym wkładki laktacyjne i stanik do karmienia:)

Milego wieczoru dziewczyny:)
 
Dzień dobry :-)

U mnie po staremu ;-)

Pasku to <kciuki> żeby Mała pobyła jeszcze w brzuszku u mamusi <kciuki>
Brejko, ucałuj Lenkę
Duralex, ucałuj Kubusia

:-*
 
Witam,
Renia ja do szpitala wzięłam dwie koszule - do porodu nie była mi potrzebna, bo przy cc jest się na golasa :) szlafroka nie miałam i było mi gorąco jak cholera, przydały się podkłady belli, klapki, dużo wody niegazowanej, przynajmniej trzy komplety ubrań dla dziecka, pampki i chusteczki nawilżane, ręczniki, sztućce, papier toaletowy :) i więcej też już nie pamiętam :)
Brejka ja przy Niki nie spałam z małą, tylko odkładałam ją do łóżeczka, teraz jestem stara i zrobiłam się wygodna :)..
Pasek dr Stelmach jest zastępcą ordynatora z Wołomina także z nią pogadaj :) a Twój suwaczek nie ubłaganie posuwa się do przodu :)
Celka buziaki dla synka :)
 
Pasek nie bierz pod uwagę mojego porodu bo tu akurat ja miałam pecha i dystocja barkowa ( taki miałam przypadek ) trafia się u średnio 1 % kobiet rodzących. Moja teściowa tak miała z moim mężem ale nic wcześniej nie mówiła, może jakby powiedziała to ja bym nie przeżywała tego wszystkiego. Z biegiem czasu jak już wiem że z małą wszystko jest ok to nie żałuję że rodziłam naturalnie i bez znieczulenia, szybciej poszło niż jakbym miała zzo. Poza tym wydaje mi się że szybko doszłam do siebie po takim porodzie jaki przeżyłam. Z drugim dzieckiem też bym chciała rodzić naturalnie i bez zzo no ale mam bardzo duże szanse że się powtórzy to co z Lenką dlatego nie mogę już rodzić naturalnie głównie ze względu na dziecko. No i teraz ja patrzę na małą to nie mogę się nadziwić że takie cudo było u mnie w brzuszku no i że ona wyszła tamtędy, jestem pełna podziwu szczególnie dla niej bo ona taka malutka a miała siłę przyjść na ten świat.

Duralex
ja z małą spałam w szpitalu a teraz nie mogę bo mój mąż by ją zgniótł on nawet nie słyszy jak ona w nocy płacze tylko ja musze go budzić :) Natmiast ja słyszę jak ona czasem przez sen jest bardzo głodna i ssie sobie rękę to ja już na baczność stoję:) W szpitalu leżałam z dziewczyną po cc za bliźniakami, ona w ogóle nie chciała wstawać po tej cesarce bo nie miałą sił ( 90 kg żywej wagi ) i wszystko ją bolało i tylko wózki sobie zmieniała, w nocy to wogóle tych swoich dzieci nie słyszała jak płakały tylko ja musiałam wstawać i ją budzić bo szkoda było mi tych maluszków.

Celka ucałuję ucałuję , robię to non stop bo ona taka fajna tłuściutka :) Ty też wyściskaj swojego maluszka :)

Muszę się pochwalić że już małej nie dokarmiam butlą, wkońcu mam tyle mleczka ile ona potrzebuje a nawet i więcej :) Jak ją dokarmiałam to miałam straszne wyrzuty sumienia na szczęscie już nie mam :)
 
Brejka ja mam bardzo niski próg bólu i nie wiem czy dałabym radę być tak dzielna, jak Ty. Moja mama miała bardzo problematyczny poród, jak mnie rodziła i po narodzinach tez nie oddychałam i były jakieś komplikacje...wiem doskonale, ze u mnie może byc zupełnie inaczej, ale chyba poziom strachu i wszelkich obaw rośnie wprost proporcjonalnie do szybkości z jaką się zbliza wyznaczony dzien porodu i stąd coraz więcej tych obaw.
Strasznie Wam zazdroszczę, ze już macie to za sobą i maleństwa cale i zdrowe sa z Wami:-)...tak naprawde to zalezy mi tylko na tym, aby Zuzia urodzila sie zdrowa i moje obawy co do bolu, komplikacji przy porodzie etc. sa bardzo zwiazane z tym, jak ona bedzie sobie dawala z tym rade...

Duralextak, tak, wiem, ze dr Stelmach jest z-cą ordynatora i pogadam z nią. Jesli okazałoby sie, ze cc, bo np. miednica za waska to na pewno rodze w Wolominie:-).

Celka Zuzia ma pozwolenie na zostanie w brzuchu jeszcze przez tydzien, potem, to juz z bede z nia inaczej rozmawiala;-)

Majka co z Tobą?:-)

Niech juz te upaly miną!!!:angry:
 
Brejka widzę, że Twojemu mężowi tak jak i mojemu włącza się, jak mój mąż to określił, instynkt samozachowawczy, bo przecież chodzi do pracy i musi się wyspać.. ale ja jestem przyzwyczajona do tego, że dzieckiem generalnie zajmuję się ja.. także byłam nastawiona na nocne wstawanie, poza tym mój mąż twierdzi, że jest za duży i boi się, że zrobi małemu krzywdę.. także przewijaniem i kąpaniem również zajmuję się ja :).. ale cóż.. na szczęście nie boi się, że zrobi krzywdę Niki i ją kąpie :) Ja też śpię bardzo czujnie i zaraz się budzę jak Kuba zaczyna cmokać..
Pasek daj znać po wizycie..
 
Hej!

Jadę do dr. Stelmach i marzę o tym, aby mi powiedziała, że szyjka zgładzona i rozwarcie sie pojawiło, o i ze na dniach to bankowo urodzę:) hehehehe
Co za ironia losu...calą ciążę balam sie jak ognia takiej diagnozy, a teraz o tym marzę:)
Ja juz chce Zuzię mieć z nami!!!!!

Brejka zaczynam wariować i potwornie, naprawde potwornie się nudzę!

Dam znać jak będę po, a co u Was? Jak minął weekend?
 
reklama
No i bylam:( Szyjka ma jeszcze 1cm, zamknieta no i na nic sie nie zanosi... pytałam o usg, to powiedziała, ze nie ma takiej potrzeby, bo usg to miary szacunkowe i ble ble ble. A jak powiedzialam, ze w polowie 36 t.c. Zuzia wazyla 3064, to powiedziala, ze przy porodzie wychodzi czy mala przejdzie i podejmuje sie decyzje o cc...dziwne maja podejscie Ci lekarze...bo jak mala wejdzie w kanal i bedzie jednak za duza, to przeciez za pozno na cc!
Brejka ile Lenka wazyla w 36 t.c.?
Niestety znowu mam powazna infekcje i musze to szybko wyleczyc...wrrrrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry