gwiazdeczka ogromniaste gratulacje :-)
Widzę,że nas ciężarnych tu coraz więcej ;-)
mikusia witaj. Ja tez z tych okolic
Z alergiami pokarmowymi nie pomogę bo doświadczenia zero.
Z lekarzami tak tu już jest. Służba zdrowia taka a nie inna i trzeba chyba przywyknąć.
Czytałam też o terminach w konsulacie jeśli chodzi o paszporty-masakra. Pomogło mi to podjąć decyzję aby wyrobić Nataszy paszport brytyjski. Wniosek już mam,jeszcze tylko fotki jej musimy zrobić,załatwić kogoś kto mi ten wniosek podpisze(z tym raczej problemu mieć nie powinnam),zebrać wszystkie dokumenty i jak się uda to na 5 lat będzie spokój

Jeszcze coś komuś chciałam odpisać ale już zapomniałam o czym pisałyście ;-)
Ja ostatnio mało piszę ale podczytuję regularnie. Natasha zaczęła chodzić więc wiecie jak teraz mam. Wszędzie musi dojść,wszystko zobaczyć,wspina się w chacie coraz wyżej więc muszę non stop na nią patrzyć bo pomysłów jej nie brakuje. A wieczorami jak ona pójdzie spać to czasem jestem tak zmęczona,że poczytam-zazwyczaj już leżąc w łóżku i czasem nawet mi się nie chce podnosić aby coś napisać.
Ja już zaczynam trzeci trymestr,czuję się super ale niestety kręgosłup daje o sobie znać-od jakiegoś czasu ciągle boli

Noszenie Małej kilka razy dziennie na górę też mi w tym nie pomaga a Nati dość oporna jeśli chodzi o naukę wychodzenia po schodach.