moj maly tez byl alergikiem,strasznie w polsce przechodzilismy wiosne ze 3-4 razy zapalenie oskrzeli i raz zapalenie pluc poprostu horor zastrzyki szpital itp.
Tu jak narazie byl chory na samym pocztku po przyjezdzie przeszlo mu po ich syropku kupionym w aptece ,GP go nawet nie widzial i z tego sie bardzo ciesze :-):-):-)
Takze nigdy nic nie wiadomo komu klimat ja posluzy
My praktycznie wszyscy tu nie chorujemy
Dziewczynom tez sie bardzo podoba w szkole,bardzo dobrze sie zaklimatyzowaly i w ogole nie chca slyszec o powrocie do Polski.Kiedys zazartowalam to starsza corka powiedziala ze chyba oszalalam.
Ja jestem takim czlowiekiem ze lubie zmany i wszedzie mi dobrze no tylko narazie ten aspekt finansowy ale zawsze jestem optymistą i teraz tez wierze ze bedzie ok:-):-):-)