Cześć dziewczynki.
Trochę mnie nie było ale widzę że nie mam zbyt dużo nadrabiania. U nas święta nawet dość miło. Rodzinka mojego J całkiem fajna i ich wizyta była przyjemna, dzisiaj rano pojechali a ja z przyjemnością odpoczęłam sobie w ciszy, bo jeszcze oprócz nich na świętach mieliśmy znajomych ale ich wizyta akurat nie należała do przyjemnych. Nie dość że sporo się kłócili to jeszcze ich roczny synek miał zły dzień i wrzeszczał cały czas, już miałam ochotę im zaproponować żeby może pojechali do domu. Mi dzieci jak tak u kogoś marudzą to po prostu kończę wizytę i jadę do domu bo to męczarnia i dla mnie i dla tego kogoś kogo odwiedzam. Więc wszyscy się z nimi męczyliśmy a najbardziej ja bo jak tamten wrzeszczał to Maja płakała.
Rudzia gratulacje, duży malutki aniołek i fajna data!!!!
Dziewczynki ja również mam pytanko odnośnie sunday marketu? Jest co niedzielę? I jakbyście mogły mi podać adres i wskazówki dojazdu, najwyższy czas się wybrać.
Ja dzisiaj od 7 rano do 18.30 byłam bez prądu a co za tym idzie bez ciepłej wody i ogrzewania bo piec potrzebuje prądu niestety ale muszę pochwalić firmę. Zadzwoniłam po 9 rano i zaraz po 10 już byli a potem wszystko po koleji sprawdzali i robili, rozkopali nam pół ulicy ale naprawili i teraz od razu wszystko zasypują. I co jakieś 2 godz dzwonili i informowali co się dzieje i na kiedy przewidują koniec robót. Więc teraz choćby nie wiem o ile inna firma miała ceny niższe prądu i gazu to ja zostaję z nimi. Po raz pierwszy jestem zadowolona z tej szkockiej obsługi klienta.