Hej dziewczynki. W końcu udało mi się połączyć z internetem, masakra jakoś, jestem w samym centrum lasu, nawet w komórce zasięg co chwilę zanika a ja umieram z nudów no bo co tu robić jak tu tylko las i jezioro a ja pływać nie umiem. Chociaż dobrze że są wodne rowerki to z rana można wypożyczyć.
b-eti ja mieszkam w airdie jakieś 16 mil od glasgow
Anitha gratuluję ząbka kolejnego i raczkowania no i współczuję z tym rozwolnieniem, a nie może ci ktoś coś z polski przywieżć? Daj małemu banany, kleik ryżowy i jagody to zazwyczaj pomaga, jeśli byś coś potrzebowała to daj znać ja ewentualnie mogę ci coś kupić.
Jeśli chodzi o komary to zazwyczaj ośrodki we własnym zakresie pryskają i mało tych komarów jest.
Dziewczyny jakie upały to masakra, ten weekend ma być najgorętszy, dobrze że my w lesie jesteśmy, niedaleko jezioro i mnóstwo drzew to aż tak tego nie czuć ale i tak jest masakra.
Co do mojego teścia to za bilet zapłaciłam jego kartą kredytową a za kuriera jemu kazałam zrobić przelew i już dostałam potwierdzenie że jest zapłacone, teraz największy wydatek, auto.
Za 2 tyg weekend z mężem mam już zaplanowany, zarezerwowałam hotel i idziemy imprezować, może na kolejny weekend też się uda bo potem raz że nie będzie co z dziećmi zrobić a dwa że ja będę na weekendy parcować
Dobra dziewczynki do usłyszenia następnym razem jak będę mieć chwilę i uda mi się złapać zasięg