My mamy ze scottish power i jak na razie jest ok.
U nas w koncu koniec z katarem, wyszedl zabek i jak reka odjal:-)
A moj Piotrek to taki lobuz ze szok juz nie wiem skad on bierze te pomysly i ta energie

Kuzynka mi kiedys powiedziala ze od facetow nie powinno sie wymagac aby prali sprzatali itd bo wogole nie sa do tego stworzeni
Moj Z od czasu do czasu odkurzy lub cos innego zrobi ale nie za czesto w kuchni to nawet dokladnie nie wie gdzie co jest jakos mi to nie przeszkadza i jakos nie wybrazam sobie aby biegal ze szmata,pomaga ale duzo pracuje wiec narzekac nie moge,kazdy ma swoja role.
Zauwazylam a to tylko takie moje spostrzezenie(nie kieruje tego do zadnej z was oczywiscie) znam pare przypadkow , ze kobiety coraz wiecej wymagaja,sa wiecznie nie zadowolone, facet pracuje ale i tak na rowni musi robic tyle co kobieta,wkurzaja sie jak tylko zobacza ze siedzi, chyba przez to coraz wiecej konfliktow,rozwodow .
Nie mowiac juz o sferze uczuciowej bo jej praktycznie nie ma,lacza ich tylko dzieci albo kredyt,przykre bo pojawienie sie dziecka to powinny byc piekne chwile dla obojga rodzicow i powinno byc dopelnieniem naszego szczescia a nie powod do konfliktow i kto robi wiecej