reklama

Mamy ze Szkocji

reklama
Azorek bardzo mi przykro az jak to czytalam to samej mi sie lezka zakrecila. Ja nawet nie znalam ani zadnej mojej babci ani dziadka, ale wyobrazam sobie jaki to jest skarb:)
Ciężko jest...tym bardziej na odleglosc:(((
A wam dziewczyny dziekuje za listę zakupow caly czas cos uzupelniam i zapisuje Wasze cenne rady... Pewnie teraz dla Was to juz norma, ale ja jako młoda i niedoświadczona mamuska chciałabym jakos to ogarnac a narazie to mam wielkiego stresa....jeszcze sama tutaj,mam nadzieje ze moja mamusia szybko przyleci do wnusia:)
milego dnia :***
 
dzieki dziewuszki. niestety mama musi pracowac a na bilet dla niej tez mnie nie stac teraz choc bylo by duuuzo latwiej dla mnie i dla niej miec ja tutaj. stara sie o to zeby wziasc urlop teraz anie w lipcu zeby sie ogarnac z myslami i sytuacja...wlasnie rozmawiam z nia codziennie niemalze wiec mamy baaardzo dobry kontakt i jestesmy blisko bardzo ze soba. do tego jej dyrektorka jak juz chyba pisalam,zdecydowala ze od lipca mama ma do wyboru pol etatu albo wcale:(((( podliczyla nieobecnosci (opieka na babcie+chorobowe) od 2007 roku chyba i jej wyszlo ze w sumie mojej mamie odpowiada pol etatu. walnela wtedy ze "teraz pani bedzie miala wiecej czasu dla siebie i mamusi" :/ no i jak sie tu nie dolowac??????????!!!!!!! jak taki qrwiszon zawsze cos zamaci?? !!! nie chce juz wiecej was dolowac...to ze mi zle i niedobrze nie znaczy ze iwy tak sie musicie czuc wiec pewnie bede was czytac ale postaram sie nie udzielac jakis czas zanim sie ogarne.
EMILIA dzieki hihi amelkowna ma tatusia na bezrobotnym to niech sie nia zajmie:D jak bedzie potrzebna pomoc jak lukasz prace znajdzie to badzcie pewne ze sie odezwe :D jakos nigdy nie staralam ukryc problemow choc od kad jestesmy w uk dostalam tak w kosc ze czasem poprostu hamuje....ale nie jesli chodzi o dobro amelki wiec pewnie niebawem naskorbie posta ze niania potrzebna na 2h dziennie:D

Magdziarz ja zapraszam any time :) ostatnio mam torche biegania po bibliotekach9wiec ja nr tel mam bez zmian jak co to dzwon i sie umawiaj) i ten esej musze napisac ...mam szkic tylko taki niekompletny...ale sie ogarne pozbieram do kupy notatki siade i naskrobie bo 23 czerwca mam egzamin wiec wole esej skonczyc szybciej.....troche ciezko jak amelkowna nie pomaga aaaaaaaaaaaa potrzebuje ciszy:D a wieczorami padam na ryjek ale jakos sie zmobilizuje bo musze bo chce:D
 
Ostatnia edycja:
Azorek bardzo mi przykro az jak to czytalam to samej mi sie lezka zakrecila. Ja nawet nie znalam ani zadnej mojej babci ani dziadka, ale wyobrazam sobie jaki to jest skarb:)
Ciężko jest...tym bardziej na odleglosc:(((
A wam dziewczyny dziekuje za listę zakupow caly czas cos uzupelniam i zapisuje Wasze cenne rady... Pewnie teraz dla Was to juz norma, ale ja jako młoda i niedoświadczona mamuska chciałabym jakos to ogarnac a narazie to mam wielkiego stresa....jeszcze sama tutaj,mam nadzieje ze moja mamusia szybko przyleci do wnusia:)
milego dnia :***
Nic sie nie martw-ja /(a zapewne my wszystkie) pojawilam sie na forum na poczatku ciazy z setka pytan:D


http://kotlet.tv/czy-tuczysz-swoje-dziecko
 
Ostatnia edycja:
Azorek... długo zastanawiałam się co Ci powiedzieć.... ale wiem, że nie ma takich słów, które przyniosły by pociechę... nie teraz... wiem natomiast- tak samo, jak Ty- że czas naprawdę leczy rany i musi go trochę upłynąć, zanim pogodzimy się ze śmiercią najbliższych... Ale będzie łatwiej... Kiedy moja babci ocknęła się w szpitalu po kolejnym zawale powiedziała "Czemu mnie budziliście? Tam było tak pięknie". I tego się trzymaj... Myśl o tym, że Twoja babcia jest już w tym lepszym ze światów, nic jej już nie boli i już nie cierpi... Wiem, że jest ciężko i tak cholernie, cholernie mi przykro, że nie możesz być teraz ze swoją mamą, że nie możesz rzucić wszystkiego, żeby tam pojechać, ale jestem pewna, że Twoja mama wie, że ją wspierasz i wie, jak bardzo chciałabyś tam być... I rozumie, że nie jesteś w stanie...
Gdybyś chciała- nie wiem- popłakać w słuchawkę, albo pogadać o pierdołach, żeby na chwilę przestać myśleć- po prostu zadzwoń. Nieważne o której.



Magdziarz, gratuluję postępów Franka :tak: To jest niesamowite uczucie patrzeć, jak twoje niedawno takie malutkie, bezbronne dzieciątko, codziennie staje się bardziej samodzielne, codziennie uczy się czegoś nowego... Rosną tak szybko... Jeszcze niedawno sama miałam kruszynkę, a teraz dziumka ma siedem miesięcy i sama siedzi ;-)

Emilia, gratuluję mieszkania. To naprawdę super wiadomość, że udało wam się je dostać. A jak długo się staraliście?

Basieńkaa gratuluję synka :tak: Z rzeczy z Polski to ja mam Fridę do nosa, jakoś nie wyobrażam sobie wyciągania glutków gruchą, ale nie wiem, może można ją tu kupić... Wit D mam od Emilii, pewnie też z Polski ;-)... A co do reszty, to wszystko kupione tutaj...
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry