Śliczne maluszki :-) Cieszę się razem z Wami:-)
Agatko nie martw się dacie radę. A z jedzeniem, mówię ci dzieci się rozkręcą. Moje baczki 2 miesiące w szpitalu spędziły z czego ponad miesiąc na nauce jedzenia...i co z tego jak po powrocie do domu piły słabiutko. A teraz tak głośno domagają się butli, ze pół osiedla ich słyszy;-) U nas Oskarek ma taki dzień czasem, ze więcej niż 40ml mu nie wciśniemy.
Będzie dobrze.
A jak z oczkami?