reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
Katherinne gratulacje!! Pierwsza marcoweczka. :)
A mnie dopadło przeziębienie. Katar, nos zatkany, głowa boli... ehh...
W dodatku mąż dowiedział się ze na 2 dni przed moim terminem musi jechać do Warszawy na konferencję...

Ania, trzymam kciuki. Powodzenia
 
Ania chyba rodzi, moze dzieciaczek akurat w terminie będzie :)
Ja dzis o dziwo bardzo dobrze sie czuje, nie mam zgagi od wczoraj o_O
Moj maz w piatek tez niestety 200km ode mnie musi jechac ale naszczescie zaraz wraca czyli 5h go nie bedzie. Mamy nadzieje ze sie nie zacznie wtedy :p
 
A dziewczyny jak wasi mężczyźni znoszą ten czas oczekiwania? Mój od kilku dni jest jakiś spięty, w nocy wstaje, siada, dziś pozrywal zasłony Ale jak zapytałam co robi to był bez kontaktu, jakby się nie obudził. Jak dzwonię do niego to przerażony odbiera już po pierwszym sygnale.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry