reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
A pytałaś czy Ty dostaniesz? Czy nie chcesz?

Moze coś takiego przerazić, ale pamiętaj ze tez każdy inaczej znosi ból. Coś już sie u Ciebie zaczęło dziać?
 
ja sobie jeczalam,mruczalam, glosno oddychalam, moze z dwa razy ppwiedzialam glosno ała. A juz w partych raz krzyknelam aaaa przy parciu to mi polozna powiedziala ze mam nie krzyczec tylko przec A lezalam prawie caly dzien na porodowce bo nie bylo miejsca na polozniczym i 3porody slyszalam 2 glosne przez jakies 30min ale z krzykow tylko aaaa bylo a jeden to jakies 10min na koncu jakies aaa bylo slychac.

A co do bólu pierwszy porod nie byl dla mnie bolesny wspominam super. A ten jakas masakra nawet nie chodzi o sam skurcz tylko mnie tak w okolicy kosci lonowej bolalo strasznie na sam koniec, niezaleznie od skurczu. Moze kwestia ulozenia dziecka nie wiem.
 
Kolo mnie tez rodzaca dawala koncert na caly oddzial myslalam ze moze juz konczy i dlatego tak boli a jak sie okazalo poprostu lubila krzyczec bo nadal byla w I fazie porodu. Myslalam ze ja tez bede ale nie... ja poprostu jęczalam cicho z bolu ale nie krzyczalam... to nie boli tak by krzyczec... to jest bol mocny ale trwa z minute i trzeba wytrzymac... nie wiem skad te krzyki... polizna nam opowiadala ze kiedys jedna tak krzyczala by mąż widzial jak cierpi... wyprosili męża to przestala ;)


Kleinekatia nie mow tak ze to nie taki ból do krzyku ;) każdy ma inny próg bólu u mnie ból zęba to nie tragedia kiedy moja siostra chodzi po ścianach.
Nigdy nie oceniajmy nie wiesz ci czuje kobieta która krzyczy. Moze to sprawia jej ulgę ? Nie dlatego ze jest histeryczka. Mi sie zdazalo krzyknąć dwa trzy razy przeprosiłam położna a ona do mnie za co przecież to normalny ludzki odruch jak to Pani pomaga to proszę śpiewać jęczeć krzyczeć.
 
Oki kazdy reaguje inaczej...
Ja nie mowie ze to nie jest silny ból bo jest a przyklad z bolacym zębem jest tu bardzo trafny. Jak boli ząb krzyczycie? Ja nie... ja poprostu nie wiem co z soba zrobic i jecze z bolu ale ten ból zeba wlasnie jest podobny do boli porodowych... ma sie dosc a trzeba zniesc...
 
Pytalam o znieczulenie i mają zzo ale koleżanka ,ktorej mama jest tu polozna i wlasnie robi te znieczulenia, powiedziała mi że sciemniaja że nie ma anestozjologa itp i trzeba się stanowczo domagać i dręczyc ich o to zzo :-\

W weekend to kiepsko tu z opieką. ..nikt mnie dziś nie badał. Dali kroplowki nawadniajace i zrobili ktg. Znowu wyszło dosyć plaskie ale lepsze niz wczoraj i więcej ruchów. Rozwarcie mam pewnie takie jak wczoraj bo żadnych bóli nie czuję. Czop odchodzi mini kawalkami. Pewnie poczekam sobie do poniedziałku na jakaś decyzję.
 
reklama
Mi się wydawało ze granicę bólu mam wysoką, bo w zasadzie znieczulenia u dentysty nie biorę, tatuaż na kostce bolal jakby skalpelem cieli ale przerwy nie chciałam. Miałam kilka okresów takich ze gryzlam dywan, wymiotowalam z bólu, wiec myślałam ze będzie podobnie. Jak kiedyś na lodzie się poslizgnelam to pierwsze co sprawdzalam to czy nie podarlam ulubionych jeansow a okazało się ze przez całą dłoń mam ranę, była szyta. Niestety skurcze porodowe przeszły moje najśmielsze oczekiwania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry