reklama

Marcowe mamusie 2017

Mnie w ogóle nie bolalo obkurczanie macicy.

Katherine ja na żelaznej z wykupiona położną, zakończone CC przez odklejajace się łożysko.

Ja myslalam że znosnie wyglądam po porodzie, dopóki na zdjęciach się nie zobaczylam, a siostra rodzona w pierwszej chwili mnie nie poznała;)
 
reklama
Jeju no solidnie sobie życzą :/ najgorzej jak pózniej cc trzeba jednak, jak Ty miałaś. Ale niestety nigdy nie przewidzimy.
Tam gdzie ja będę rodziła rownież nie kapią.
 
Jeju no solidnie sobie życzą :/ najgorzej jak pózniej cc trzeba jednak, jak Ty miałaś. Ale niestety nigdy nie przewidzimy.
Tam gdzie ja będę rodziła rownież nie kapią.
Dokładnie. Chociaż u mnie dobrze wyszło z ta położną, bo raz ze nie było salek wolnych, ona mi zaklepala, dwa podała mi znieczulenie przy rozwarciu na 1 palec, a nie powinna no i na sali operacyjnej tez ze mną była, robiła zdjęcia maluszka i tacie go wyniosła :)
 
reklama
Dziewczyny po porodzie wy też macie tak mocne te skurcze macicy? Wiem że norma ale mnie to boli i czuje dosyć wyraźnie szczególnie jak siedzę i karmie to każdy skurcz dosłownie [emoji54][emoji54][emoji54]

Norma - przy karmieniu wydziela się oksytocyna odpowiedzialna właśnie za skurcze :) Też mam podczas karmienia, ale nie jest to jakiś wielki ból, taki dyskomfort, pulsowanie.

Anik, w szpitalu już kąpali? To wcześnie. Ja mojego dopiero po tygodniu wykąpałam. Nawet zadowolony był.

My tak samo, w 6 dobie chyba. W szpitalu po cięciu był tylko obtarty.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry