reklama

Marcowe mamusie 2017

A ja córkę karmiłam rok, wydaje mi sie ze to czy dziecko choruje czy nie nie zalezy od karmienia mm czy piersią. Moja nie choruje w ogóle, ale kolezanki dzieci oboje były karmione do 2 lat i chore non stop takze to nie na znaczenia. Teraz tez zamierzam karmić do roku, nie dłużej. Mam na Fb dziewczynę która prowadzi blog i ona karmiła córeczkę do 3,5 roku !!!!


Jak dla mnie to jest przegięcie tyle karmić. Ja miałam dużo pokarmu ale karmilam z miesiąc bo musiałam być na antybiotyku przez zakażenie później znowu karmilam ale po dwóch tygodniach znowu antybiotyk więc już odpuściłam. Może tym razem się uda dużej karmić ale jak nie to nie będę się martwić
 
reklama
MoniaKari, oczywiście wiem, ze to wszystko zależy od osoby i dojrzałości, a nie wieku, ale spodziewałam sie czegoś innego po nim, szczególnie ze zawsze mówił ze mnie nie zostawi. No ale nic, życie sie toczy i wiem ze kiedys ułożę sobie życie i bede szczęśliwa ;)
 
Ja z kolei mam nadzieję, że będę mogła karmić piersią, moja mama nie mogła. Jakoś widzę to jako bycie bliżej dziecka.

Jestem ciekawa, co mi lekarka powie na temat tej mojej pracy w rzeźni, bo trochę się obawiam.
 
reklama
Z Łodzi. Jedyna sensowna ginekolog z LM ma terminy na październik dopiero ;) Ale swojego lekarza mam ok poza grupa i tylko o badania w cenie pakietu mi chodzi.

W horoskop chiński ani żaden inny nie wierze, ale w to, że plemnik determinuje płeć dziecka owszem ;)

Co do KP to chciałabym ze 3-4 miesiące, ale raczej nie dłużej. A co z tego wyjdzie to życie zweryfikuje ;)

O tak, pani do sprzątania wspaniała instytucja :) U mnie właśnie dziś szaleje po kilku tygodniach urlopowej przerwy, a ja na mieście załatwiam sprawy. Właśnie kwitnę w poczekalni u lekarza medycyny pracy..
Ja też z Łódzi :) A chinski się myli, powinnam miec córke i syna a mam 2 córeczki więc nie wierzę za bardzo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry