reklama

Marcowe mamy 2015

Xeniam takie objawy o których pisalas typu problemy skórne, pękająca skorka za uszkami, ulewanie,wzdęcia to często objaw jakiejś alergii i niestety najczęściej u takich maluszków to na mleko krowie:/ My mieliśmy podobne objawy i zaczęły sie dopiero w 8 tygodniu, tylko do tego jeszcze zielonkawe kupki czasem ze śluzem i wyszło ze prawdopodobnie młody na mleko uczulony wiec jestem od 2 tygodni na diecie bez nabiałowej :/ a najgorsze ze nie ma co do chleba jeść bo wszelkie sery odpadają nie mówiąc o tym ze jak poczyta się etykiety ze skladem to prawie wszędzie jest mleko nawet w chipsach jabłkowych :/
Ale staram się nic nie jeść co ma w sobie mleko i skorka ładna a kupki już żółte :)
 
reklama
Agawa no właśnie u kilku dziewczyn to samo i u mnie też. a na bank nie po szczepieniu u mnie. Może to skok rozwojowy? I piąchy do buzi wtedy tak mocno pcha jakby zjeść je chciała pręży się płacze odrzuca pierś. Ja ją tulę wtedy z cycki em na wierzchu i lulam jak się uspokaja znowu proponuję pierś jak znowu zaczyna wygibasy i płacz to powtarzam procedurę aż złapie i zje ładnie z reguły to trzecie / czwarte podejście.
 
Hello!
w piatek sie jednak wywloklam z domu kolo 14 i dopiero o 20 wrocilismy. zaliczylismy spacer, odwiedziny u rodziny i znow spacer.
za to wczoraj byla zwariowana pogoda. pasal deszcz, swiecilo slonce, padal deszcze , swiecilo slonce a nawet padal deszcz i swiecilo slonce jednoczesnie. zmiany byly doslownie co 10 min. nie szlo wyjsc na dwor.

co do suchych skor i wysypek to ja. Teosiem nie mam tego problemu. a bardzo sie tego balam, bo M jest strasznym alergikien. no i przeszlam swoje z Filipem.pamietam do dzis jak patrzylam z zazdroscia na gladkie buzki innych maluszkow. Filip do roku zycia mial na buzi tarke, ktora w dodatku go swedziala. koszmar. po roku zycia zlazlo mu to z twarzy ale na reszcie ciala sie nasililo.

poza tym to jestem jeszcze w pizamie :szok:. ale zaraz musze zaczac sie szykowac bo o 14 mamy byc na koncercie gdzie bedzie spiewac ciocia M. mam nadzieje, ze Teos nie urzadzi tam swojego koncertu ;-).

Milego dnia :-)
 
Sunajka - my chrzcimy pod koniec lipca podczas urlopu w Polsce. Łatwiej nam tak niż gdyby cała rodzina miała przylecieć do UK. Przyjęcie będzie w lokalu bo nie chcę nikogo obarczać gośćmi a pomimo tego że tylko nasi rodzice i rodzeństwo są zaproszeni to wychodzi 40 osób z dziećmi więc nie pomieściliby się w domu. Na szczęście robimy łączone chrzciny z kuzynem Franka więc koszty się rozlożą.

Agaawa, Rurka - u nas też stresy przy cycku. Zwykle trochę się bujam jak się zaczyna wściekać i pomaga. A zbawienną moc ma delikatne klepanie po pupie. Nie wiem co w tym fajnego ale uspokaja.

Fasolka - też już miałam podejrzenia alergii ale wszystko ucichło na kilka tygodni. Teraz pojawiło się na raz: rumiane policzki, ranki za uszami i jeszcze te suche placki na nóżkach. Franek ma w ogóle suchą skórę ale do tej pory był problem tylko na twarzy i we włosach a teraz też na szyi i te uda... no nic, spróbuję nie jeść nabiału i zobaczymy. Tylko tak jak mówisz- trudno go unikać skoro jest niemal wszędzie.
 
Xenian Elzbietka u nas tez klepanie po pupie uspokaja.Ale nie lubi jak sie do niej przytula wtedy wielki krzyk. Nie wiem czemu za goraca jej czy jak.
 
no charakterne te nasze marcowe cuda :-)

Mój już nie wrzeszczy przy cycu, ale zaczął się starsznie rozpraszać. wykręca głowę na drugą strone i cyc go nie interesuje. normalnie musze mu trzymać głowe, wtedy ssie i tylko oczami zarzuca na wszystkie strony.
zjadłam dziś chyba z kilogram truskawek... czekam na efekt:sorry:
 
Ja dziś z kolei jadłam brokuły i kalafior. Podobno wzdymające. Nic się nie działo. Daję Frankowi jeszcze dziennie dwie kropelki Espumisanu na wieczór bardziej zapobiegawczo ale pewnie za kilka dni odstawimy jak będzie ok.tylko znowu szczepienie się zbliża. ...
 
reklama
Xenian, super że brzuszek małemu odpuszcza, największą nasza zmora:-(
Rurka po ile chodzą u was teraz truskawki?moja Tosia mogłaby cały rok jeść tylko truskawki, muszę dużo zamrazac jak jest sezon.
Elżbietka to może być skok rozwojowy. Zły sen, niespokojny, niechęć do cyca, czy odwrotnie kryzys laktacyjny i spanie cała dobę to znak ze nam te maluchy rosną i mózgi też rosną:-)
Czy wasze maluchy też tak jedzą swoje ręce, bo moja Gosia wciąż brzydzi się smokiem jak proponuję a ręce ssie na okrągło śliniąc się jak mój pies:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry