reklama

Marcowe mamy 2015

reklama
Sealpup ja w poprzedniej ciąży chodziłam na NFZ wizytę miałam co 3 tygodnie no i praktycznie co wizyta usg....dzidziulkowi to nie szkodzi a aj byłam spokojniejsza
 
Anulka, mmmmmm pycha, spaghetti! Aaaale smaka narobilas.

Ja mam lekkie mdlosci. Ani wiecej nie chce, ale żeby tez nie mijały, macie racje, jakos uspokajają:tak:


A ja byłam na USG, Kropek 9t i 2d, tak jak potrzeba. Dwa tygodnie zwolnienia, bo od wczoraj jestem bardzo prżeziebiona. Powiedzialam szefowi, przyjął to bardzo dobrze. Obiecał, ze auto mi zostawi na czas macierzyńskiego :)) tak wiec odpoczywam. Biorę *spam*, wodę morska do nosa, coś dowcipnego na grzybka i sie zaczynam lenić.


Acha! w zeszłym roku jak byłam w ciazy byłyśmy we dwie - ja i koleżanka z pracy, dwa tygodnie różnicy miedzy nami. I ona tez poroniła. I wiecie co? Wydało sie, moj szef sie wyglądał, ze ona tez w ciazy. Termin na początek stycznia. Tak, ze pięknie wszystko sie ułożyło.
 
Sunajka, niestety na helikopter nie ma szans więc chyba muszę pomyśleć o tym L4... zobaczę, we wtorek mam wizytę to pogadam z ginem :-)
Z tymi biegunkami to chyba prawda, ja mam praktycznie zerowe mdłości ale co jakiś czas mnie tak jakoś pędzi biegunkowo :-D

KKROPELKA ja bym nie wytrzymała... mam akurat prywatną panią gin i ciążę prowadzi, badania z dnia na dzień robione, zero czekania. Wizyta kiedy chcę, byłam już dwa razy i we wtorek znowu idę żeby usłyszeć serduszko + badania wszystkie dziś zrobione ( a wyniki już wieczorem w systemie będę miała wraz z normami, żeby sprawdzić samej czy jest ok), karta ciąży założona. Nie wyobrażam sobie czekania po kilka tygodni. Dzięki temu się nie stresuję i nie szkodzę maleństwu. Nie wiem, ile wizyty kosztują w Szwecji, ale chyba już wolałabym zapłacić więcej, a mieć pewność, że z fasolką wszystko dobrze....
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry