Ojej współczuję Wam tych migren...na dzisiaj byłam na plaży z dziećmi przez trzy h w pełnym słońcu, cały ddzień potem schodzilam... Głowa bolała, zero siły, ciężkie nogi i mdłości ale zupełnie nie ciążowe.
Jutro mam usg ostatnie przed genetycznym i mam złe przeczucia...:-(piersi mnie przestały boleć...tak po prostu, może ciutke je czuję ale od tygodnia z kazdym dniem czuję różnice, do tego nie mdli mnie, senna jestem od upału ale też klasycznie jak to ja a nie dlatego że ciąża daje mi się we znaki...staram się być spokojna ale przygotowuję się na rozne scenariusze...wiem że ten ósmy tydzień to ttaki krytyczny czas dla zarodka