reklama

Marcowe mamy 2015

Żgutek, Bachuta, oczywiście trzymamy kciuki za wizyty.
Micela, Kobita, dużo zdrówka życzę.
Ech, mnie też boli brzuch dzisiaj, nospę wzięłam, ale nic nie lepiej. Kładę się do łóżka i tyle. Może przejdzie do jutra.
 
reklama
anulka super, z niektórymi się zgadzam co do joty :tak:
kradz ja mam termin z om na 22.03 ale chyba nie dotrwam do wiosny ;-)
żgutek, bachuta powodzenia jutro :-)
Dobrej nocki marcóweczki :tak:
 
Hej kochane witam się z wami o 5.25. Ale mam stron do nadrobienia .

Kochane mąż skakał w sobotę na tym spadochronie był zachwycony ale wyobraźcie sobie ze po nim parę godzin skakał facet który był prezesem tego klubu miał za sobą ponad 1000 skoków i się zabił. Był taki podmuch wiatru ze przy lądowaniu podbiło go i go nie uratowali :-( Serce mi stanęło i chyba mi się odechciało takich niespodzianek dla kogokolwiek .

A co u nas : wczoraj byłam posrana ze strachu , że się tak brzydko wyrażę . Mój mąż na noc w pracy a ja zostałam sama z zuzia . Godzina 22.00 a ja dostałam takich zwrotów głowy ze po ścianie ledwo co doszłam do kiebelka po miske i miałam z nią spotkanie do 24.00 ale tak mnie wyrywalo ze miałam dzwonić po kogoś żeby do mnie przyjechał bo mąż był w drodze i nie był w stanie szybko dojechać . Nie wiem czy się czymś zatrulam ale stracha miałam takiego ze nie miałam siły siedzieć takie miałam zawroty.

Kochane trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty :-) i za te jeśli jakieś były :-)
Miłego dzionka
 
Ostatnia edycja:
O tym skoczku chyba mówili w wiadomościach albo mi się śniło :/ dobrze że mąż cały i zdrowy. Tyle skoków i jeden na 1000 się nie udał. Szkoda człowieka.
Trzymaj się i życzę jak najmniej spotkań z porcelana.
 
Dzień dobry

Sofi gratuluje synka! :)

Karola ja juz bym swojemu nie pozwolila skakac. Straszne! I oby jak najmniej spotkan z miska. :(

Kobita i Micela współczuję bolu jakby sama ciaza nie dawala nam wystarczająco w kosc!

Nie wiem co za lokatora mam w brzuchu ale juz trzeci raz zostalam brutalnie obudzona w srodku nocy i musialam cos zjeść. Zjadlam dwie brioszki i kromke chleba z maslem wypilam herbate a lokator zamiast isc spac to dopiero imprezę rozkrecil. W brzuchu mi sie tak kotlowalo ze szok. Z Adamem nigdy nie musiałam w nocy na jedzenie wstawac wiec to zupełnie nowe przeżycia. Mam nadzieję że to nie będzie ulubiona pora...
 
Basidrak tak mówili w wiadomościach masz rację . Facet był doskonałym skoczkiem jak to usłyszałam to mi serce stanęło .

Sealpup juz tez mu nie pozwolę skoczyć nigdy . Straszne :-(


A ja nie wiem czy się czymś nie zatrulam bo nigdy tak nie wymiotowalam a najgorsze jest to ze czuje ze coś mi jeszcze siedzi na żołądku :-( .
 
reklama
Karola, strasznie Ci współczuję.

Sealpup, no to faktycznie mały imprezowicz tam u Ciebie zamieszkuje :))) był czas zę też budziłam się w nocy albo częściej nad ranem z burczacym brzuchem. Po zjedzeniu kanapki dźwięk był taki jak wypuszczenie wody z wanny- zawirowalo i wsiąkło :P

Witam się z Wami znad jajecznicy ze szpinakiem :) w końcu mogę jeść normalne, różnorodne śniadania hurra!
Życzę Wam udanego dnia, bez przykrych dolegliwości.

Trzymam też kciuki za dzisiejsze wizyty! &&&
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry