dzien dobry wieczor ;-):-)
nie ma to jak sniadanie o 3.30... usnelam na sofie na serialach. zbudzilam sie o 1.30 i przenioslam do lozka. niestety juz nie usnelam. przez godzine lezalam w lozku i usilowalam usnac. ale nic z tego. wrocilam na sofe. po godzinie zglodnialam. najpierw zjadlam porcje salatki jarzynowej. teraz zagryzlam jablkiem a na popitke zielona herbata. porazka... no, ale co zrobic jak czlowiek nie moze usnac tyle czasu?
dzis bylam z synkiem w bibliotece na filmie puszczanym dla dzieci z okazji ferii. bylam swiezo po obiedzie a sala z filmem to male zaciszne pomieszczenie, pelne poduszek, podkladek, krzesel, workow- foteli. zalapalam sie z kolezanka i naszymi maluchami na podest z dwoma fotelami- workami. czyli pozycjs lezaca. oczywiscie w polowie filmu odlecialam na jakies 20min

. podoba mi sie takie kino. i jeszcze za darmo.
jutro a wlasciwie dzis moje dziecie wybiera sie z Babcia na basen. z okazji ferii nadmuchali tam wielka slizgawe- krokodyla. bedzie mial chlopak ucieche, bo uwielbia wode. no a ze mna nie ma szans na basen ze wzgledu na ryzyko infekcji cewki moczowej. z kolei moj M na silna alergie na chlor. wiec Filip jest skazany na Babcie jesli chodzi o basen.
juz wlasciwie wtorek i coraz blizej piatek i znow zobaczymy nasze Malenstwo. nie moge sie doczekac. ehh... juz chyba wszyscy wiedza jakiej plci maja Dzidzie a ja nadal nic.