• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Marcowe mamy 2015

Dziewczyny, które biorą Euthyrox? Co robicie jak zapomnicie rano wziąć? Bierzecie w ciągu dnia na pusty żołądek czy już odpuszczacie sobie?


Ja nie biorę, bo lekarze mi zawsze bardzo podkreślali, że to trzeba na czczo i to conajmniej pół godziny przed pierwszym posiłkiem. Najlepiej jest nie zapominać, ale nawet najlepszym się zdarza:) Jak ominę jedną dawkę to nic mi się nie dzieje, ale jak już dwa, trzy dni pod rząd to wtedy odczuwam braki:D Mój sposób: mam nastawiony budzik na ok. godzinę przed planowaną pobudką. Jak obudzę się wcześniej na siku, biorę tabletki i kasuję budzik.

Czasem jak mi się zdarzy zapomnieć to biorę na drugi dzień delikatnie większą dawkę. Ale nie wiem, ile Ty masz przepisane. Ja mam końskie ilości i codziennie inną:)
 
reklama
ja tez jak zapomnialam wziasc euthyrox to wzięłam po poludniu ale bylo mi strasznie niedobrze. moj P gdzies przeczytał ze dobrze jest tez przyjmowac euthyrox na wieczor wtedy bardziej dziala ale nie wiem skad on ma te informacje :D
 
Charlie, nie masz powodów do obrażania się. My się tylko o ciebie/was martwimy. wiem jak bezduszna potrafi być służba zdrowia. Ja osobiście jednak nie potrafię zrozumieć, że w takiej sytuacji, w jakiej jestes Ty, dotychczas jestes jeszcze w ciąży. w ciązy donoszonej, gdzie dziecku zupełnei nic nei zagraża (gdyby teraz się urodziło). a ciągłe faszerowanie ciebie i maleństwa nawet paracetamolem niesie wieksze ryzyko niż urodzenie nawet w 35 tyg. wiec myśle, że Justynka po prostu też zastanawia się, kto nadał temu lekarzowi prawo wykonywania zawodu.


kropelka, 3 godz w wannie siedziałaś, czy po 3 godz od kąpieli? ja wczoraj 20 min wytrzymałam i myślałam później że wykorkuję (fakt, woda była raczej bardziej niż mniej ciepła ;) ).
"srać po gaciach" nie ma co - trzeba rodzić i sie cieszyc ;)


xenian, witaj w klubie. brzuch jak wielka balia, a porodu nei widać...
lekarz też z politowaniem patrzy na mnie jak mu mówię o moich dolegliwościach "że nikt nie mówił, że będzie lekko". no aż chce sie w morde dać.


ja po rostu boje się, że moja szyjka jest jednak jakaś pancerna. znalazłam swój opis porodu - 30 godz wątpliwej przyjemności, zero rozwarcia. i w końcu zrobili cc. byłam wycieńczona. Filip też.
no i mam czarne wizje teraz, bardzo chce urodzić naturalnie, ale boje sie tez powtórki z rozrywki...

teraz mi przesunął termin na 9 marca. no zwariować można. czeka aż urośnie do 5 kg czy jak??


sofi, wody raczej są bez zapachu. choc moge już nie pamietac, bo ostatnio odchodziły mi ponad 8 lat temu ;-)


Justynka, witaj na zwolnieniu :-)
 
Charlie trzymam za Ciebie - Was ogromne kciuki jutro &&&&&&&&&& ale szczerze powiem, ze mnie tez cholera wzięła, jak czytałam ze do lekarza nie jedziesz, albo ze do szpitala nie chcesz. Nic to - pisz do nas kochana bo martwimy sie o Was i juz zachowuj sie jak dorosła odpowiedzialna Mama! Sciskam Cie mocno Dzieciaku! Wszystko bedzie dobrze. :tak:

Kropelka &&&&&&&&&

no ja nie wiem, czy wszystkie mnie w kolejce przegonicie? Bo u mnie nic, auto do mechanika zawiozłam, 3 godziny po galerii lazilam, troszkę mnie szyjka lekko kłuje i nic...... Ech..... A mialyscie czarować, ze dzisiaj , czyli w terminie urodze...... Ech....
 
Super Charlie zaciskam kciuki i oczywiście czekamy na info po odzyskaniu sił
Agaawa i Elżbietka a wy jeszcze na forum a nie na porodówce :no: oj fajna data wam koło nosa ucieka
mi podoba się 15 .3 .2015 :-) może się wstrzelę jak się uda dotrzymać

Elżbietka a na jakiej podstawie sobie go przesunęli tydzień po to już sporo
Justynka dobra robota z uaktualnieniem bobasków
 
Charlie przepraszam Cie za mój dzisiejszy wybuch ale normalnie puścił mi nerwy.. Bardzo sie ciesze , ze udalo Ci sie w końcu załatwić te cesarkę od rana będę trzymała kciuki..

Elżbietko dziękuję za mile powitanie na zwolnieniu.. ;)

Sunajka no miałam chwile czasu... :)

Nareszcie po pracy... Czuje dzis każdy mięsień.. Pol dnia mieliśmy olimpiadę w pracy wiec sie nadkakalam, nabiegalam, nakucalam i w ogóle wyruszalam się ze hoho.. A potem jeszcze dzieci damy mi w kość.. Ale na szczęście poszłam po rozumek do głowy i na 3 tyg. Przed terminem idę odpocząć...
 
reklama
Dobrze dziewczyny, że sytuacja z rana załagodzona. Bo mnie jak czytałam już nerwy poniosły ;) Justynka ostro oceniłaś Charlie - tak sobie myślę, że każdej z nas inne rzeczy wydają się dziwne czy "nienormalne", ale każda z nas jest inna, ma inne doświadczenia i jest w innej sytuacji. Ja trochę rozumiem te rozkminki Charlie - myślę, ze w stanie takiego cierpienia to już różne uczucia i myśli przychodzą do głowy. Ja w takiej sytuacji nie jestem, a czasem nagle spanikuję albo się zdołuję... Wspierajmy się! A Ty sie Charlie nie obrażaj, bo to starsznie dziecinne ;)
Sypią się porody! Ciekawe jak tam kropelka - nie odzywa się.
No i Charlie powodzenia! Jutro będzie już po strachu!
Ja dzisiaj strasznie zmęczona i obolała jestem... niech juz będzie jutro!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry