• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Marcowe mamy 2016

Ja już po gościach trochę padnieta ale synek od znajomych ma 2 latka i glaskal brzuszek mówił do Grzesia że będzie się z nim bawił i że bardzo go kocha :) aż mi się płakać chciało takie to było słodkie buzi mi dawał w brzuszek :)
Teraz poleze i jeszcze coś muszę zjeść bo głodna jestem :p
 
reklama
Dzień dobry :) ale wczoraj na forum była cisza... chyba korzystacie z wolności hihi cieszcie się, cieszcie bo to już niedługo i skończy się nuda :)
Nas obudziła Zuzka jakieś 30 min temu. I M mówi, że się już wyspal :) powiedziałam mu, że mam nadzieję że za 2 miesięce też będzie taki wyspany w środku nocy hihi

Barbra co jadłas wczoraj dobrego? Bo my tylko paluszki w łóżku ale dzisiaj chce jechać na targ po owoce z rana jak tylko Zuzke damy do przedszkola.
MlodaMama 43 cm to bardzo mało ale najważniejsze, żeby było wszystko w porządku :)
Fanti no to u Was remont posuwa się do przodu... U nas głównie wszystko się wyrzuca :/ masakra ile mamy niepotrzebnych rzeczy w domu :(
Wczoraj wieczorem umylam podłogi w biurze i mam nadzieję, że M da radę je dzisiaj pomalować... chociaż jeden raz ;)

Nie pisałam Wam ale jak byłam w szpitalu na usg i czekałam na korytarzu na lekarke to była kobieta ok 35 lat, jakiś 8 miesiąc ciąży. Odprowadzala po wizycie u niej córkę jakieś 9 lat i jej rodziców. Widać było, że nie może się pożegnać z tą córką... aż mi łzy poleciały... mam nadzieję, że nie będę musiała leżeć w szpitalu sama... tzn ze pójdę i od razu w ten dzień zrobią mi cesarke i będę zajęta dochodzeniem do siebie a nie myślami, że Zuzka tęskni.... kurcze już teraz mi łzy lecą :/
A Wy dziewczyny jak sobie radzilyscie jak odwiedzaly Was dzieci a potem musialyscie je pożegnać?
 
Dużo się mówi o więzi córką-ojciec :) Zuzka niby bardziej jest za mną. To mnie wola jak się skaleczy, mnie wola że chce jeść, mnie wola w nocy, do mnie się bardziej przytula. Ja jej daje takie bezpieczeństwo.
Ale to jak ona się zachowuje w stosunku do M to mnie zadziwia. Jak mówię M, że musi robić remont a nie oglądać tv to ona od razu go broni i mowi: mamusiu, tatuś też musi odpocząć a nie ciągle robić. Wczoraj nie mieliśmy nic do picia do obiadu tylko soczki w kartonikach, tych małych. Zuzka zanosi wszystko do pokoju i daje jej 3 soczki a ona mi tłumaczy, że tatuś musi dostać dwa soczki bo tatuś przecież dużo pije jak je i jeden mu nie wystarczy... wieczorem jemy rosół. Mamy dwa rodzaje łyżek. Mnie jest obojętne jakimi łyżkami jem, za to M woli takie łyżki w paski. Ale wzięłam trzy inne łyżki. Siadam z Zuzka przy stole a ona się pyta jaka wzięłam łyżkę dla taty. Pokazuje jej: a ona na to: ale mamo, tata woli te łyżki w paski i leci do kuchni po taką łyżkę jaką lubi M...
Ciekawe czy więź matki z synem też jest inna niż więź ojca z synem? Mam obawy czy M będzie umiał okazać tyle miłości Bartusiowi co Zuzce... bo w domu M w ogóle nie okazuje się uczuć...
 
Hejka .
Jeżu malusienki ale naskrobalyscie przez weekend .
Nadrobilam juz a bylo 459 postow he he .
U mnie weekend w miare choc niedziela troche nerwowa bo sie posprzeczalam z moim. Juz depresje jakas mam chyba .Pogoda do bani czlowoek wiecznie w domu ewentualnie do sklepu popoludniu na chwilke.Juz czasem nie wyrabiam .I tak potem od slowa do slowa jakies głupoty i foch.Ale juz jest dobrze :)
Czekam juz z utesknieniem na wiosne i lato .No i na Filipka :)
Czlowoek czuje sie coraz gorzej .
Tu boli tam boli .Niewiadomo jak spac jak sie obrocic w nocy ...ahh
 
Isia no ja Ci powiem,ze chyba jestem twardzielka. Jak dzieci byly to poprzytulalam je,wycalowalam i jakos dalam rade. Z reszta moje dzieci nie sa z tych placzkow,wiec tez mi latwiej bylo,bo chyba jakby one sie rozkleiły w szpitalu to pewnie i mi by lzy pociekly. Ja zaraz wstaje,szykuje dzieci i jeden pojdzie z babcia do przedszkola. Trzymajcie kciuki,bo pierwszy raz ich rozdzielam. Ciekawe jak bedzie ;)
 
Volka trzymam kciuki za rozdzielenie :) teraz będziesz wiedziała jak to jest mając jedno dziecko i może się okazać, że wcale nie tak fajnie bo jak są razem to się lepiej bawią :) a tak może Cie czekać cały dzień marudzenia- czego Ci nie życzę ☺
Ja jestem momentami twarda a momentami całkowicie się rozklejam :/ np dałam Zuzke do przedszkola jak miała 1,5 roku bo już nie byłam w stanie wysiedzec z nią w domu i wiedziałam że tak będzie lepiej dla mnie i niej a puszczanie bajek na pół dnia żeby mieć spokój nie jest całkowicie w moim typie :) a jak jechała z moją mamą nad morze to ryczałam jak bobr... jak widzę ją podczas występów w przedszkolu to też łzy mi same lecą...
Ehhhhh i tak ogólnie to strasznie miękka jestem ;)
 
reklama
Volka jeden nie bedzie zazdrosny ze ma mame caly dzien dla siebie czy oni raczej z tych samodzielniejszych co wola się z dziecmi pobawic zamiast siedziec w domu? ;)

Mloda mama 1700 to moja gwiazda ponoc teraz ma, a gin stwierdzil ze szczupaczek podejrzewam ze dziewczyna musiala byc na podobnym etapie ciazy co my ;)

Marcowa w wawie tez sa takie szpitale, po prostu nie sa przystosowane do obslugi wczesniakow, dlatego w razie w trzeba miec na wzgledzie jakis szpital o 2 czy nawet 3 stopniu referencyjnosci

Barbra moja 2 latka tez co chwile chce zobavzyc dziudziusia, przytula i caluje brzuch, pyta czy bedzie sie z nim bawic, czy bedzie spal w jej pokoju,spiewa do brzucha i przynosi jakies grzechotki - przyklada do brzucha i mowi ze dzidzia sie bawi :sorry: slodkie to jest, ale widac ze to calkowita abstrakcja dla niej, podejrzewam ze jej wyobrazenie o dzidziusiu bardzo sie rozni od tego co bedzie w rzeczywistosci ;)

Isia ja najdluzszy czas kiedy sie nie widzialam z corka to dwa razy po 3 dni, takze na bank sie rozrycze ;) jeszcze pewnie bedzie w domu szukac mamy, tata jest, wszyscy beda, a mamy nie, jeszcze wroci do domu z jakims rozdarciuchem, ktory pochlania uwage rodzicow :sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry