Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Dużo się mówi o więzi córką-ojciecZuzka niby bardziej jest za mną. To mnie wola jak się skaleczy, mnie wola że chce jeść, mnie wola w nocy, do mnie się bardziej przytula. Ja jej daje takie bezpieczeństwo.
Ale to jak ona się zachowuje w stosunku do M to mnie zadziwia. Jak mówię M, że musi robić remont a nie oglądać tv to ona od razu go broni i mowi: mamusiu, tatuś też musi odpocząć a nie ciągle robić. Wczoraj nie mieliśmy nic do picia do obiadu tylko soczki w kartonikach, tych małych. Zuzka zanosi wszystko do pokoju i daje jej 3 soczki a ona mi tłumaczy, że tatuś musi dostać dwa soczki bo tatuś przecież dużo pije jak je i jeden mu nie wystarczy... wieczorem jemy rosół. Mamy dwa rodzaje łyżek. Mnie jest obojętne jakimi łyżkami jem, za to M woli takie łyżki w paski. Ale wzięłam trzy inne łyżki. Siadam z Zuzka przy stole a ona się pyta jaka wzięłam łyżkę dla taty. Pokazuje jej: a ona na to: ale mamo, tata woli te łyżki w paski i leci do kuchni po taką łyżkę jaką lubi M...
Ciekawe czy więź matki z synem też jest inna niż więź ojca z synem? Mam obawy czy M będzie umiał okazać tyle miłości Bartusiowi co Zuzce... bo w domu M w ogóle nie okazuje się uczuć...
