Hej dziewczynki,
my właśnie wróciliśmy z Farmy Iluzji, polecam dla dzieci, mój młody był zachwycony. Ale nachodziliśmy się dość trochę i teraz padam. Chyba pójdę dziś spać o 19.00.
Ja też nie mam odporności na toxo, chociaż miałam i mam koty(a), ale gin i tak najbardziej kazał uważać na surowe mięso. Jak już muszę sprzątnąć kuwetę, to robię to w jednorazowych rękawiczkach.
Co do kosmetyków to kupiłam tylko balsam dla kobiet w ciąży, a tak to wszystko standardowo. Włosy też farbuję, chociaż w pierwszym trymestrze ograniczę się tylko do Colorance, bez rozjaśniania.
Bar Bra, zazdroszczę urlopu, nam już w tym roku nie uda się nigdzie wyskoczyć, za dużo wydatków, syn idzie do szkoły, trzeba mu trochę pokój zmodernizować, wyprawka, ciuchy itp.
Ja na słodkie nadal nie mogę patrzeć, jedynie toleruję owoce, ewentualnie ciasto typu biszkopt albo tarta z owocami. Za to słone i kwaśne zawsze, no i znów mam wstręt do mięsa, tym razem nawet grillowane nie wchodzi