Dla chłopaka miał być Leon albo Borys a dla dziewczynki Arleta, Malwina, Amelka lub Marcelina i zostało Marcelinka. Mieliśmy nie dawać drugiego imienia ale moja psiapsiola weszła mi trochę na głowę, jest bardzo religijna, że jak mogę odbierać patrona swojej córce i stwierdziłam że nie mam jakoś tak parcia żeby nie dać więc będzie Marcelina Maria drugie takie same jak moje, mama dała mi je bo to był cud że się urodziłam. Nie dość że lekarze jej mówili że nie będzie mieć dzieci a po 6 latach starań się pojawiłam to jesscze ledwo zdazeli cc wyjąć bo na tyle byłam ruchliwa że się wyowijalam pepowina.