To bardzo współczuję
Większy od pęcherzyka, wymiarów niestety mi nie podawał, ale faktycznie widocznie mniejszy jest, więc jestem dobrej myśli

No leżeć będę, ale w szpitalu myślałam że umrę. Nic nie robiłam. Tylko leżałam, nawet nie mogłam z laptopa korzystać. Już nie wspomnę, że nie tylko się nie ruszam ale i jem na potęgę. Normalnie nie jestem w stanie opisać mojego głodu. Dziura bez dna...
Z USG powiedział że 7-8 tydzień, zbyt precyzyjny nie był, bo przejął się krwiakiem. Nawet nie wyznaczył póki co terminu porodu.