gryzoń
Fanka BB :)
Hej cudowne kobietki.Potrzebuje Waszego wsparcia. MOja OM 4.06, 27.06 Bhcg 57, dwa dni pozniej 157. 5 czerwiec pierwsze usg aby wykluczyć torbiele - pęcherzyk 3.4 mm. Wiek ciąży- ok 4.5 tygodnia. Wczoraj miałam usg, najpierw jakąś dupa wołowa stwierdziła, że widzi puste jajo i kazała mi zrobić znów 2xbete i wrócić z wynikami. Na pytanie czy to może być kwestia sprzętu- babsko się oburzyło i mnie opierdoliło...prawie zemdlałam po wyjściu z gabinetu. Pojechałam na inne usg, prywatnie. Wiek ciąży 6t3d - 6t2d, pecherzyk 16.2 mm, zarodek 5.1 mm, nie ma tętna.... mam zrobić betę, badania krwi i zrobić ok 30 lipca usg...... świat mi się zawalił....Byłam pewna że serduszko już będzie.... nie pamiętam jak było w poprzedniej ciąży bo jestem w domku letniskowym przez miesiąc...nie mam tamtych wyników badań. Cycki opuchnięte , od 1.5 tyg mdłości 24h na dobę... czy Wy już widziałyscie Wasze serduszka? W którym tyg? Wiem że dużo zależy od aparatury, to usg nie było najwiekszej klasy. Wiem też kiedy miałam owu, i wg moich wyliczeń to dzisiaj zaczał się 7tc.... mąż prosi mnie o spokój, ma oczywiście rację ale ja nie potrafię. Leżę i płaczę... to babsko wczoraj zabrało mi całą nadzieję