Moja lekarka za 150 zł co roku mam cyto, usg waginalne I piersi zawsze, ona mówi że właśnie zaleceń się słucha że po 40 roku życia się bada, a coraz mdlosze dziewczyny ładują na onkologii, przez samobadanie oczywiście które się robi ale wykrywacz już w stadium którym jest coś czuć a jednak usg może wykryć o wiele wcześniej, moim zdaniem skoro nic nie szkodzi to trzeba a jak słyszę że dziewczyny w wieku 29 lat jeszcze ani raz u gina nie były, albo na usg, niestety na NFZ ciężko o wszystko, znajoma chciała cytologie po ciąży zrobić, a lekarz po co Pani młoda a Ona na to że mam do tego prawo według zaleceń, to jej odpowiedział żeby Pani była w innych sprawach taka mądra... Niestety profilaktyka w ginekologii u nas leży, od kiedy się miesiączkuje każda dziewczyna powinna chodzić do ginekologa przynajmniej raz na rok, dziewczyna u nas z akademików miała podobnie z okresami jak ja bardzo bolesne i obfite, w końcu ja współlokatora wysłała na siłę do lekarki, 24 lata a już nie udało się uratować miała tyle miessniakow i czegoś jeszcze ze poszła pod nóż nie wiem ile wycieli dokładnie, ale uczucie swoje kuzynki w przyszłości córki, bo u nas się myśli że do gin się idzie w ciąży i się dziewczyny wstydzą co ludzie powiedzą...