A Ty wiesz, ze my z mezem marzymy o blizniakach. On to caly czas mowi, ze na pewno bedzie jeszcze jeden pecherzyk. Hahhaha ja to bym chyba z radosci do nieba skakala. Lekarz mowil- pojedyncza ciaza. Brzuch mam juz jak conajmniej trojaczki, ale to raczej wzdecie i odkladajace sie chipsy i czekoladaZ tymi prenatalnymi to jestem na takim samym etapie jak TyBardzo wierze w umiejętności mojego ginekologa i może dlatego jestem spokojna.
Ja mam jedną obsesję..Co jakiś czas przebiega mi miśl, że pomimo iż było widać 1 zarodek na kolejnej wizycie lekarz mi powie: wie pani co, ale tu widać jeszcze jedno, i jeszcze, i może jeszcze... mało racjonalne, ale mam taką schizę..