Się zastanawiam czemu niektórzy są ciepli, czuli, weseli A niektórzy to takie właśnie gbury....U mojej mamy to już jest rytuał, że córka śpi u niej z soboty na niedzielę, ciotka zabierze na spacer, przyjdą na kawę posmiejemy się, pogadamy,a oni tam nigdy kontaktu jako takiego nie mają, jak długi za tate trzeba zapłacić i podzielić to wtedy wiedzą,żeby się odezwać, mi się wydaje,że duży wpływ u niektorych ma na to dzieciństwo, u nas zawsze było luźno, atmosfera,pomoc mamy w lekcjach, zakupy wspólne , a u męża matka miała wszystko gdzieś tak naprawdę,drugi przykład koleżanki, lubi wyjść pobawić się,czy nawet na piwo spotkac ma córkę, wychowuje ja sama ,gdy pyta mamy czy mogłaby z nią zostać za każdym razem słyszy odpowiedź że jak ona była mała i jej brat to babcia zostawać nie chciała z nimi i ona też ma radzić sobie sama .