reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
Kochana co to fiolet? Ja nie kumata chyba 🤣ja mam nastyne przepisana dla, małej do buzi na język ale jak to smarować jezyk🙈cycki też nastyna.
Ja się po porodzie mega pocę w nocy, wycieram się ciągle mokrymi husteczkami, prysznic dwa razy dziennie lub wanna dwa razy dziennie🤣🤣ale to może od tego pocenia się te pleśniawki, ale co zrobić hormony po porodzie u mnie jeszcze nie wróciły do normy.
Ja mam to samo.. W nocy zawsze obudzę się cała spocona i mokra, cała koszula nocna mokra i przebieram się. I też dwa razy prysznic, obowiązkowo rano jak wstanę i uśpię na nowo małą i wieczorem 😅

Wgl po porodzie to jestem totalny zmarzluch, ciągle mi zimno... W ciąży 22 stopnie w domu to ja się gotowałam, a teraz 23-24 i mi zimno 😅 Przed ciążą też byłam zmarzluch ale nie aż tak jak teraz... No hormony jeszcze się regulują.
 
Tak jak u nas na bioderkach. Ludzi a ludzi w poczekalni. Masakra
U nas stawy biodrowe ok ale lekarz stwierdził że jest spięta i za 2 miesiące ma kontrolę. Tez to mowilam mężowi żeby ją fizjo obejrzał bo też mi się wydaje że ma wzmozone napięcie mięśniowe
U nas tez bioderka ok ale za 6 tygodni i tak wizyta kontrolna. Mam nadzieje ze wyniki krwi będą ok. Dobrze, że chcą kontrolować lepiej zapobiegać niż leczyć ale te kolejki mogliby jakos ogarnąć
 
I po wizycie u neonatologa🙂mała była grzeczna 😍dzisiejszy dzień jest idealny , jest grzeczna śpi pobawiłysmy się🙂 nawet pobieranie krwi przetrwała 🙂tylko te kolejki do pobrania krwi😳 15 osób w kolejce non stop ktoś dochodził , tłok ścisk mimo wirusa. I w szoku jestem jak można pozwolić żeby takie małe dzieci miesiąc, dwa musiały czekać . Powinna być oddzielna kolejka dla takich starszych i niemowląt. A przede mna było z 10 to sama młodzież od 14 w górę.
To super u nas tez dzisiaj całkiem spokojny dzień 😊 a co Ci poradzili z karmieniem mm?
 
Ja mam to samo.. W nocy zawsze obudzę się cała spocona i mokra, cała koszula nocna mokra i przebieram się. I też dwa razy prysznic, obowiązkowo rano jak wstanę i uśpię na nowo małą i wieczorem 😅

Wgl po porodzie to jestem totalny zmarzluch, ciągle mi zimno... W ciąży 22 stopnie w domu to ja się gotowałam, a teraz 23-24 i mi zimno 😅 Przed ciążą też byłam zmarzluch ale nie aż tak jak teraz... No hormony jeszcze się regulują.
U mnie to już trwa 4 tyg to pocenie się nocne, masakra, ciągle prysznice, ciągle pranie po nocy koszuli wszystkich, ja z tydzień ginekolog kontrola, u mnie też krocze rwało bardzo tak od tyg jest lepiej, bo tak to chodzenie wzmagało to rwanie krocza.
Mówią ze drugi poród łatwiejszy a raczej był tak samo przewalony, pisałaś o zatykaniu się uszu ja to miałam po pierwszym porodzie, szumy i zatkane uszy, teraz poty🙈😱🤷‍♀️
 
Moja też nie bardzo lubi leżeć na brzuchu, poleży 5 minut, poćwiczy 2 minuty głowę i już marudzi ehh... Ale muszę ją codziennie dawać na brzuch by ćwiczyła główkę, bo położna mówił, że to ważne, bo jeśli nie będzie ćwiczyć to może mieć problemy z podnoszeniem głowy i wtedy trzeba będzie chodzić do fizjoterapeuty i tam będzie musiała godzinę leżeć na brzuchu i ćwiczyć nawet jak będzie płakać, a tego widoku bym nie chciała 😩

Co do obiadów to hmm, dopiero jestem 2 tyg w domu, jeszcze ani razu nie gotowałam, bo teściowa przywoziła nam obiad więc zawsze coś tam mieliśmy, raz zamówiliśmy pizze a wczoraj pierwszy raz robiłam obiad, wiecie o której? O 20 😂 Mój narzeczony do 18 pracował, to zajął się małą a ja robiłam kotlety po francusku.
Oczywiście mała w ciągu dnia spała, ale wczoraj na 13 szłyśmy do poradni chirurgicznej bo małej wyskoczyła dość duża, bo na 2,5 cm buła na szyi. Miała wczoraj usg i wyszło, ze to zapalny węzeł chłonny... Miała też wczoraj pobieraną krew, czy żadnej infekcji nie ma itp. taki płacz tam był, że omal ja się nie popłakałam 😩 Więc ogólnie w szpitalu 2 h spędziłyśmy ciągle jeżdżąc pomiędzy piętrami. Jak wróciłam do domu to była kupa po plecy, więc zanim przebrałam, nakarmiłam i uspalam była 17 a jeszcze musiałam wywiesić pranie i w końcu mogłam a raczej musiałam się położyć na trochę, bo ja nadal mam problemy z kroczem i tak mnie już rwało i bolało, że nie ustalabym dłużej. Więc wczoraj intensywny dzień, ale dzisiaj już lajtowy i powiedziałam sobie, że wtedy kiedy mała będzie spała to ja tak samo będę spała czy odpoczywała 🤗
Popieram odpoczynek z maluszkiem, też tak robiłam i nadal robie jak opadami z sił 😉ja juz miesiąc po porodzie wiec samopoczucie tez juz inne ale z tym poceniem w nocy to mam tak samo jak Wy😅 a jutro mam kontrole u ginekologa i muszę zostawić maluszka na kilka godzin i lekki stresik mnie dopada. Co prawda zostaje z tatusiem a oni się super dogadają ale i tak będę pędzić do nich jak na skrzydlach😂😂😂taka chyba rola matki🙈
 
Popieram odpoczynek z maluszkiem, też tak robiłam i nadal robie jak opadami z sił 😉ja juz miesiąc po porodzie wiec samopoczucie tez juz inne ale z tym poceniem w nocy to mam tak samo jak Wy😅 a jutro mam kontrole u ginekologa i muszę zostawić maluszka na kilka godzin i lekki stresik mnie dopada. Co prawda zostaje z tatusiem a oni się super dogadają ale i tak będę pędzić do nich jak na skrzydlach😂😂😂taka chyba rola matki🙈

Ja to kazde wyjście nawet pół godziny na zakupy traktuje jak chwile relaksu 😃 niech się ojciec dziecka wykazuje 😃
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry