Patii26
Fanka BB :)
A może!SuperanckoU nas ewidentnie też coś jest na rzeczy bo dzisiaj z rana znowu zaczynał wrzeszczeć i podałam mu camilie na ząbkowanie i wróciło moje dziecko
a ten katar u was to może też na ząbki?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
A może!SuperanckoU nas ewidentnie też coś jest na rzeczy bo dzisiaj z rana znowu zaczynał wrzeszczeć i podałam mu camilie na ząbkowanie i wróciło moje dziecko
a ten katar u was to może też na ząbki?
Może być że na ząbkowanie, bo organizm jest osłabiony wtedy, a dziecko wszystko co może wkłada do buzi.A może!Nawet nie skojarzyłam tego z ząbkowaniem. Ale mam nadzieję, że katar minie szybko.
Też właśnie o tym mówiła mi koleżanka, że przy zablokowaniu może wystąpićSuperanckoU nas ewidentnie też coś jest na rzeczy bo dzisiaj z rana znowu zaczynał wrzeszczeć i podałam mu camilie na ząbkowanie i wróciło moje dziecko
a ten katar u was to może też na ząbki?
Bo właśnie u nas też niby kataru nie ma ale co jakiś czas słyszę że coś ma tam w nosku ale odciągnąć tego się nie da nawet po zakropieniuA może!Nawet nie skojarzyłam tego z ząbkowaniem. Ale mam nadzieję, że katar minie szybko.
No to u nas podobnie! Charczy jej tak jakby dalej niż w nosie, tak jakby na na końcu nosa, początku gardła i to przy karmieniu słychać. A tak normalnie oddycha. Jedynie rano po całej nicy to już ma tak w środku tam zapchane, że oddycha przez usta. A jak jej odciągam to w sumie po zakropleniu raz jest wodnisty katar a raz nie ma nic.Bo właśnie u nas też niby kataru nie ma ale co jakiś czas słyszę że coś ma tam w nosku ale odciągnąć tego się nie da nawet po zakropieniu
hehehehhe to podchodzi pod wyłudzenie danychHahahahahano to nici
Adres podaj! Hahaha
![]()

no mówiłam, że są wyjątkiHehe, to u mnie odwrotnie.
Pierwsze niewiele zdjęć, teraz codziennie kilka.
Wtedy trzeba było biegać za nim z lustrzanką, a nie współpracował.
Teraz tel w garści i co chwilę coś pykam, a wychodzą ładnie nawet na papierze![]()
obstawiam, że doświadczenito odważni jesteście albo doświadczeni
ja czytałam w artykułach i książce pierwszy roczek że należy dziecko oswajać od 4 ms i jak to przeczytałam to już było za późno
no i właśnie minusy że więzienie i dziecko nie uczy się samodzielności ma tylko w kojcu swoją przestrzeń
a my jednak chcemy żeby czuł od małego że to też jego mieszkanie i nie chce mu zabraniać wchodzić do pokoju czy łazienki
a na drugiej szali jest to bezpieczeństwo żeby sobie coś nie zrobił bo jest nieświado ahhh im większy tym więcej dylematów i wyzwań![]()
Więzienie to tylko my sobie zrobimy jak będziemy ciągle stać nad maluchami. Tez uważam że dziecko same ze sobą trochę pobyć też musiobstawiam, że doświadczeni
jakie więzienie, coś tyoczywiście, dziecko biega wszędzie, my pilnujemy, a kojec - może to być łóżeczko turystyczne, albo takie kwadratowe z miękkim spodem i z bokami z siatki (widziałam takie u znajomych) tylko kiedy potrzebujesz. Dodam, że dobrze też czasem zostawić dziecko samo, niech się pobawi chwilę, dać mu trochę swobody a nie stać ciągle nad nim. U nas są schody na piętro i na bank założę barierkę i żaden psycholog mi nie wmówi, że to więzienie dla dziecka, bo bezpieczeństwo jest tu kluczowe. Jak starsze dzieci były małe to funkcję kojca spełniało po prostu łóżeczko, bo mieliśmy dwa małe pokoiki
stanowczo za dużo czytaszno ja sobie tego nie wymyśliłam też mnie torozbawiło ale im więcej o tym czytałam tym doszłam do ich samych wnioksów
właśnie tam było napisane, żeby oswoić psychicznie i emocjonalnie dziecko z kojcem to trzeba załączać wcześniej niż jak zaczął już mieszkanie eksplorować np pełzaniem bo potem go wkładasz i może się z tym źle czuć w sensie
ja tam nie wiem psychologiem nie jestem ale na bank mojego bym nie wsadziła ostatnio bo bujaczek jest ble
zrobiłam próbę i wsadziłam małego do łóżeczka takie dla bobasów standardowe i byłdlatego że cały dzień spędza na podłodze dosłownie bo w swoim pokoju też ma łóżko na podłodze nie wiem czy to przez to ale raczej tak
na noc jak go usypiamy to tylko na naszym łóżku i go przekładamy do łóżeczka
wiesz każdy ma inne patenty ja nie neguję jak Wam się sprawdza przy pierwszym i kolejnym, maluszki tak przyzwyczajone to róbcie![]()