Ja puszczam Neli bajki po śniadaniu. Śniadanie jemy zawsze razem ( gdy Nela nie zdąży zjeść całego już w kuchni przy robieniu kanapek

). Jak zje to wtedy puszczam bajki, najczęściej kanał Mini Mini i tam lecą bajki może nie cały dzień ale większość dnia. Tylko, że Nela popatrzy tylko 3 minuty na bajkę, która jej się podoba, a jest to Bing, Koci domek Gabi, Frytka i Kaerofelcia, Ciekawski George, Domisie i chba tyle. Ale dosłownie popatrzy kilka minut i idzie dalej się bawić, albo chodzić za mną. Ją bajki nie interesują jeszcze za bardzo. Nie ma opcji by ją posadzić na kanapie i ona będzie patrzyła zapatrzona, to nie ten etap. Gdybym widziała, że non stop patrzy na bajki zapatrzona to bym jej nie puszczała tv, bo to już by mogło pójść za daleko. Czasami puszczami w ciągu dnia piosenki z yt, ona je uwielbia i zawsze orzy nich tańczy, pokazuje na zwierzątka itp. I tv nie blokuje jej mowy, bo naprawdę dużo słów potrafi i dużo zwierzątek naśladować.
Ale ja też do Neli bardzo dużo mówię, dużo tłumaczę i opowiadam, zadaje jej pytania w których ma szansę "odpowiedzieć" pokazując bądź mówiąc swoje słowa. Interesują ją bardzo teraz światła drogowe, czy to dla pieszych czy do aut. I jej codziennie pokazuje i tłumaczę, że jak jest czerwone światło to nie wolno przechodzić przez drogę i trzeba stać, a jak zaświeci się zielone to można przechodzić.
A co do słów jakie mówi to: mama ( najczęściej

), tata, dada, baba, dado, bruum, bam, papa, noł noł noł ( jak coś się stanie, wyleje albo coś to nie raz mówię jej "ouu noł" i ona powtarza tylko te noł noł

), goł goł goł, koko to kura, kła kła to kaczka, auuu to kotek, au-au to piesek, muuu to krowa, łaaał( jako wraaar) to tak robi lew czy tygrys, psss to bzzz jako pszczółka, na króliczka kic kic zaczyna tak uginać nogi jakby kicała, sowa to u-u. Także sporo zna słów, sporo rozumie, ale to indywidualna sprawa każdego dziecka. Każde inaczej się rozwija. Najważniejsze dużo mówić, tłumaczyć i pokazywać