Zgadzam się w 100 %. Komentowanie czyjegoś postu po przeczytaniu jednej lub dwóch stron jest słabe. Myślę, że już żadna ze stałych forumowiczek nie będzie miała ochoty tutaj pisać. Ja juz na pewno nie będę dzielić się tutaj swoimi przemyśleniami i radami. A jest mi szkoda bo sama skorzystałam z wielu waszych cennych rad.Cieszę się, że to napisałaś " nie czytamy 3000 stron".
A my czytałyśmy.
Teraz to już Wasz wątek, niestety.
Kto dołączał pisał o wieku, imieniu, miejscu zamieszkania, pracy, jest tak dużo danych, nikt anonimowy nie jest.
Taka była kultura i procedura dołączania do rozmów.
Myślę, że już nikt tu o niczym nie napisze.