reklama

Marcowe mamy 2021

reklama
Znów nadrabiam... Ja co godzinę wstaje w nocy na siku... W dzień też częściej, ale tragedii nie ma, najgorzej było w podróży. Co do cukrzycy no łatwo z nią nie jest... Ja mam problem z przerwa nocna i nie zawsze ten cukier jest ok nad ranem, mimo, że stosuje się do zaleceń diabetologa. Po prostu budzę się w nocy głodna i spać nie mogę, jak nie zjem, to cały dzień mam mdłości i mi niedobrze, więc jem i wstaje o 7-8-9 cukier nie najlepszy. Za miesiąc mam kolejna wizytę u diabetologa, chyba muszę jej o tym powiedzieć, bo teraz kazała mi jeść o 22.00 - 22.30 ale i tak jestem głodna.
 
Znów nadrabiam... Ja co godzinę wstaje w nocy na siku... W dzień też częściej, ale tragedii nie ma, najgorzej było w podróży. Co do cukrzycy no łatwo z nią nie jest... Ja mam problem z przerwa nocna i nie zawsze ten cukier jest ok nad ranem, mimo, że stosuje się do zaleceń diabetologa. Po prostu budzę się w nocy głodna i spać nie mogę, jak nie zjem, to cały dzień mam mdłości i mi niedobrze, więc jem i wstaje o 7-8-9 cukier nie najlepszy. Za miesiąc mam kolejna wizytę u diabetologa, chyba muszę jej o tym powiedzieć, bo teraz kazała mi jeść o 22.00 - 22.30 ale i tak jestem głodna.
Ale ja też tak mam że pomimo że zjem późno w nocy budzi mnie taki głód że nie ma szans żebym zasnęła ponownie jak nie zjem nic.
 
Ale ja też tak mam że pomimo że zjem późno w nocy budzi mnie taki głód że nie ma szans żebym zasnęła ponownie jak nie zjem nic.
Nie mogę sobie z tym poradzić... A w dzień jem mało... Ostatnio dwu daniowy obiad mialam na obiad i jeszcze na kolację i jeszcze mój partner dojadl po mnie. O godzinie 22 kolejny posiłek a w nocy jakiś koszmar - głód jakbym nie jadła wcale.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry