reklama

Marcowe mamy 2022

  • Starter tematu Starter tematu julianap
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ale coś tam już wam rusza a u mnie druga ciąża a na 36 TC było jeszcze, że szyjka zamknięta uformowana więc wszystko będzie musiało się rozkręcać na szybko 🙈 jutro wybija 37 tygodni, zacznę chyba męża mordować 🤣 chociaż też gdzieś ostatnio czytałam, że jak szyjka nie gotowa to i sex nic nie da :D
 
reklama
Nie wiem czy któraś z zamkniętego wątku marcówek wchodzi ale ja nadal się bujam z tym rozwarciem a mam skończony 38tc
Mi dziewczyny mówiły, potem potwierdziła lekark,ze jeśli to kolejne dziecko możesz mieć rozwarcie fizjologiczne.. Ale już blisko masz!!
Co do dodatniego wyniki na paciorkowce- zero stresu. Dokładnie tak, podają przy porodzie antybiotyk, by nie zarazić dziecka. Ja miałam w pierwszej ciazy, syn co prawda początkowo nie domagał, ale nie ma pewności, czy to prze paciorkowce (bo u niego w ogóle nie spraedzili). Generalnie potem rósł jak szalony i jest kawał chłopa, więc nie ma co się martwić na zapas. Tak się zdarza i już.
 
Ale coś tam już wam rusza a u mnie druga ciąża a na 36 TC było jeszcze, że szyjka zamknięta uformowana więc wszystko będzie musiało się rozkręcać na szybko 🙈 jutro wybija 37 tygodni, zacznę chyba męża mordować 🤣 chociaż też gdzieś ostatnio czytałam, że jak szyjka nie gotowa to i sex nic nie da :D
A da! Po pierwsze oxytocyna, która odpowiada za skurcze i te całe prostaglandyny czy jakoś tak- to z kolei może wpływać na rozwieranie szyjki:)
 
Dziewczyny, a ja się zastanawiam nad tym, jak się zabezpieczyć przed odejściem wód... Jeśli to byłoby w nocy, to chyba warto już mieć rozłożony podkład na łóżko 🤔 i czy sama wkładka na majtki w ciągu dnia wystarczy?
Wiem, że wody mogą odejść dopiero chwilę przed 2 fazą porodu albo trzeba będzie przebić pęcherz. Wiem też, że mogą się jedynie sączyć, ale wolę być przygotowana na wersję "chluśnięcie", bo nigdy nie wiadomo 😅 a Wy się na to jakoś przygotowujecie?

Ja dzisiaj mam 38+1 😊 USG 03.03.2022 OM 05.03.2022
Na ostatnim badaniu w poniedziałek (37+4) pani dr powiedziała, że jeszcze nic się nie zaczęło. Dostałam też skierowanie na patologię - jeśli nic się nie ruszy, to 07.03. mam się stawić na izbę przyjęć.

Czy którejś już odszedł czop śluzowy?
 
Dziewczyny, a ja się zastanawiam nad tym, jak się zabezpieczyć przed odejściem wód... Jeśli to byłoby w nocy, to chyba warto już mieć rozłożony podkład na łóżko 🤔 i czy sama wkładka na majtki w ciągu dnia wystarczy?
Wiem, że wody mogą odejść dopiero chwilę przed 2 fazą porodu albo trzeba będzie przebić pęcherz. Wiem też, że mogą się jedynie sączyć, ale wolę być przygotowana na wersję "chluśnięcie", bo nigdy nie wiadomo 😅 a Wy się na to jakoś przygotowujecie?

Ja dzisiaj mam 38+1 😊 USG 03.03.2022 OM 05.03.2022
Na ostatnim badaniu w poniedziałek (37+4) pani dr powiedziała, że jeszcze nic się nie zaczęło. Dostałam też skierowanie na patologię - jeśli nic się nie ruszy, to 07.03. mam się stawić na izbę przyjęć.

Czy którejś już odszedł czop śluzowy?
Mi w pierwszej ciąży wody odeszły w nocy, obudziłam się i poczułam mokro ale nie było tego dużo. Takie uczucie rozpoczęcia się okresu. Więc łóżka raczej się nie zatopi, ale jak wstałam to na podłodze była kałuża. Na leżąco chyba dużo nie wypłynie :)
Ja miałam wrażenie, że czop odszedł w 35 TC, obecnie 37+0, pytałam gin potem na wizycie ale w sumie to nie odpowiedziała mi, czy coś widzi, że go nie ma. Mówiła tylko, że szyjka nie jest bardzo skrócona ani otwarta. Nic się nie dzieje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry