Ja gdybym miała możliwość to mojego starszaka posłałabym do żłobka. Jeszcze w ciąży nie było tak źle - zaczęłam się źle czuć dopiero pod koniec ciąży, ale udawało mi się wymyślać takie zabawy, że nie musiałam się za dużo ruszać

Gorzej było po porodzie, bardzo często było tak że jeden płakał, drugi płakał, a ja razem z nimi...I cały czas miałam gdzieś poczucie winy, że temu młodszemu nie poświęcam tyle ile starszemu, z drugiej strony starszak nadal był jednak malym dzieckiem (22,5msc różnicy) które potrzebuje mamy. Te kilka godzin na pewno wiele by dało, tym bardziej, że jak już chłopcy poszli do żłobka, to Marek był przeszcześliwy że ma tyle dzieci do towarzystwa. Ale decyzja oczywiście należy do Ciebie. Sama najlepiej znasz swoje dziecko i wiesz co dla niego będzie najlepsze