reklama

Marcowe mamy 2023

Ja ostatnio gdzieś widziałam statystyki, że w Polsce jest bardzo dużo cesarek w porównaniu do innych państw europejskich. W kraju w którym mieszkam nie ma czegoś takiego jak cesarka na życzenie. Tak jak napisałaś jest to poważna operacja i jest stosowana tylko w niektórych przypadkach. Zastanawia mnie to dlaczego CC w Polsce jest tak popularne. Czy porody naturalne są aż tak traumatyczne? Czy dostęp do znieczulenia jest na niskim poziomie?
u mnie tam gdzie rodziłam nie mają znieczulenia, tylko w 1 szpitalu jest i to zależne od tego czy lekarz jest
 
reklama
wez jeszcze pod uwagę to ze porod wywoływany jest bardziej bolesny, mój pierwszy w 38tc wody odeszły w domu co prawda trwal 13h ale jednak bóle były zdecydowanie mniejsze niż przy 2 wywoływanym
Dokładnie. Ten pierwszy był długi ale spoko. Ale drugi wywoływany, dużo bardziej bolesny😬
 
Ja ostatnio gdzieś widziałam statystyki, że w Polsce jest bardzo dużo cesarek w porównaniu do innych państw europejskich. W kraju w którym mieszkam nie ma czegoś takiego jak cesarka na życzenie. Tak jak napisałaś jest to poważna operacja i jest stosowana tylko w niektórych przypadkach. Zastanawia mnie to dlaczego CC w Polsce jest tak popularne. Czy porody naturalne są aż tak traumatyczne? Czy dostęp do znieczulenia jest na niskim poziomie?
Myślę, że w Polsce to jest złożony problem. Przede wszystkim u nas leży opieka porodowa. Nadal się słyszy, o położnych lub lekarzach, którzy krzyczą, drwią, niemiło komentują rodzącą. Przez to kobiety boją się, ze one tez tak będą potraktowane. W Polsce dostęp do znieczulenia zewnatrzoponowego to śmiech na sali. Tylko duże ośrodki mogą sobie pozwolić na znieczulenie dostępne 24h. W większości to wygląda tak, ze nie ma anestezjologa, bo jest jeden w szpitalu i właśnie zajmuje się czymś innym. No i kolejny aspekt edukacja. Słaby dostęp do szkół rodzenia w małych miasteczkach, słaba wiedza kobiet o korzyściach i powikłaniach zarówno SN lub CC.
 
reklama
Myślę, że w Polsce to jest złożony problem. Przede wszystkim u nas leży opieka porodowa. Nadal się słyszy, o położnych lub lekarzach, którzy krzyczą, drwią, niemiło komentują rodzącą. Przez to kobiety boją się, ze one tez tak będą potraktowane. W Polsce dostęp do znieczulenia zewnatrzoponowego to śmiech na sali. Tylko duże ośrodki mogą sobie pozwolić na znieczulenie dostępne 24h. W większości to wygląda tak, ze nie ma anestezjologa, bo jest jeden w szpitalu i właśnie zajmuje się czymś innym. No i kolejny aspekt edukacja. Słaby dostęp do szkół rodzenia w małych miasteczkach, słaba wiedza kobiet o korzyściach i powikłaniach zarówno SN lub CC.
Oj tak... Też słyszałam o takich przypadkach gdy kobiety były wyzywane i poniżane. W głowie mi się nie mieści że kobieta może innej kobiecie takie piekło zgotować w momencie gdy ta druga jest tak bardzo bezbronna. Cesarka w dużej mierze oszczędza tego stresu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry