reklama

Marcowe mamy 2023

reklama
a ja dziś byłam na pobieraniu krwi na te wszystkie badania do założenia karty ciąży i ledwo dałam radę nie na widzę tego robić jeszcze robili mi grupę krwi z 2 pobierań więc dwie ręce zakłute masakra ale dobrze że już po i można coś zjeść 😬
 
Niestety ja, wykupilam w ALAB cały pakiet "kobieta w ciąży" już z HIV, to o, różyczką, grupa krwi tip. jak zobaczyłam ile pielęgniarka przygotowała tych probówek to zasłabłam (czarne plamki przed oczami) 😀, ale w duchu powiedziałam "dam radę" i dopóki byłam w laboratorium dałam radę, odczekałam swoje. Wyszłam na zewnątrz otworzyłam auto usiadłam i zasłabłam, dochodziłam do siebie jakieś z 10 minut 😀, ale było minęło. Zjadłam w tym czasie kanapkę, czekoladę, bo zabrałam do auta i jakoś doszłam do siebie. Trochę trzeba się nacierpieć ale wszystko dla naszego dobra i oczywiście maluszka.
 
reklama
Byłam u lekarza, i mówiła że kosmówka nachodzi na ujście szyjki macicy, więc oszczędny tryb życia. Nawet z długich spacerów mam zrezygnować... Z dzidzia wszystko ok, rośnie jak trzeba, puls jak trzeba. Zastanawiam się tylko kiedy skończy się ten stres... Ważę każde jej słowo i zamiast lżej robi się ciężej... We wtorek kolejna wizyta, bo idzie na urlop od środy i chce jeszcze mnie zobaczyć przed wyjazdem... Nie wiem po co...😭
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry