reklama

Marcowe mamy 2026

Podczytuje sobie lutówki, bo niewykluczone, że sama nią będę i mnie bawi jak one tam piszą, że już im przechodzą objawy, a u mnie się nawet za bardzo nie pojawiły, a mamy raptem 3 tygodnie różnicy 😳

Też mnie korci iść do Medicover na wizytę, ale mnie mąż ochrzania i nie pozwala. I na logikę ma rację, bo jak coś będzie nie tak, to i tak muszę czekać do wizyty u prowadzącego na decyzję, a jak będzie dobrze, to w moim przypadku też właściwie nic to nie znaczy na tym etapie. Dzisiaj mam 6t+5, to jest etap, na którym moje dwie poronione ciąże zmierzały ku zatrzymaniu😥
Bardzo współczuję strat. Sama straciłam pierwszą ciążę, która defacto okazała się bliźniacza 1k1o. Aktualnie mam zdrową córę 1,5 roku, co do tej ciąży jestem zdystansowana. Niestety, przez stratę wiem, że to może się wydarzyć jeszcze raz. Tłumaczyłam w pracy dziewczynom, że zasadniczo jak poczuje ruchy to zacznę się przywiązywac a dopiero pewnie jak urodzę to już będę miała taką namacalną pewności, że jest oki 😅🙈
 
reklama
Mnie pokarało niskie ciśnienie, wczoraj 100/65, myślałam, że zejdę. Do tego przedwczoraj założyłam druga część aparatu orto, więc też bóle głowy i mam wrażenie, że zęby mi się ruszają 😁 dzisiaj już lepiej z ciśnieniem, bo się wyspałam i kawa wjechała. Czytałam, że po tej heparynie może się obniżać, więc to pewnie to.
Mi kawę odrzuciło totalnie xd zmusiłam sie 2x w tym tygodniu u szwagierki bo bałam się ze cos zczai bo ja z tych co kawy nie odmawiają 😅😅
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry