cicha
Mama VI.06 & III.08
Ja tez ostatni podczytuje a jakos nie moge sie zabrac za pisanie. Lenistwo w polaczeniu z brakiem odpowiedniej chwili:-(
Kurcze wdze, ze prawie wszystkie musicie sie kurowac - zycze wiec dobrych i trwalych rezultatow owych kuracji. Choroba to jednak paskudztwo szcegolnie uciazliwe w naszym stanie kiedy to trzeba sie nie jako ze soba obchodzic jak z jajkiem i traktowac wszystko a wiec wiruski nieco lzejszym srodkami.
U nas chwilowo pogoda piekne - slonce grzeje, w dzien kolo 20 (jak nie ponad) stopni, liscie leca z drzew i wogole jest tak jesiennie i nastrojowo - szczegolnie o porank kiedy powietrze jest jeszcze chlodne po nocy. Choroby omijaja nas wiec szerokim lukiem ale moze sie jeszcze zaczna bo od sroy ma byc niestety chlodno i deszczowo:-(
No a w sumie co najwazniejsze to to, ze w srode bylam na usg genetycznym i wszystko wyglada ladnie tzn. prawidlowo. 'Kropka' ma juz cale 7 cm co wedle lekarza calkiem sporo na ten wiek (13 tydzien):-) Wyniki ladne wiec powodu do brania witamin nie ma (chyba, ze bardzo chce to moge sobie kupic ale brac tak jedna co 2-3 dni:-))Nastepna wizyta za 5 tygodni a usg dpiero polowkowe wiec spory kawal czasu.
Aha jakos na dniach wyskoczyl mi troche brzuszek i jak by sie ktos przyjzal to moglby juz miec podejrzenia:-) Zajrzalam do szafy i stwierdzilam, ze malo tam jesiennych dluzszych ubran i chyba bedzie trzeba nieco zupelnic braki - ale jakos nie chce mi sie isc na zakupy. Najchetniej kupilabym wszystko przez internet - ak jak to robie w duzej mierze z ciuchami Julka - ale wiedomo, ze lepiej przymierzyc itp. Ajak pomysle o lazeniu, przymierzaniu, poszukiwaniach itp.(a wszystko w towarzystwie Julka) to odechciewa mi sie wyjscia na zakupy.
Zastanawiam sie tez jak przekazac wiadomosc rodzinie - bo czekalismy d 12 tygodnia a teraz jakos tak dziwnie po takim czasie:-)
Ninjacorps ogrodkiem to sie chyba bedziesz mola z ajakis czas nacieszyc bo z tego co pamietach chyba planujecie budowe (czy cos pomieszalam?) a na razie morze jest 100 razy lepsze od ogrodka. No i strasznie pociesznego masz psiaka:-)
skaba podziwiam wytrwalosc. Ja bym chyba nie mogla tak czekac do rozwiazania aby poznac plec - za duzo bym spekulowala i tracila czasu na np. myslenie o imionach (a my z mezem obydwoje nie jestesmy dobrzy w wyborach i byle jaka decyzja to u nas kwestia dluuuuuugiego myslenia a potem i tak jakos wychodzi inaczej niz mialo byc;-)) i innych glupotkach.
A co do pomylek wzgledem plc to tez mi sie wydaje, ze jak lekarz nie jest pewien to powinien powiedziec, ze nie ma jak zobaczyc/nie jest w stanie a nie rzucac domysly.
Kurcze wdze, ze prawie wszystkie musicie sie kurowac - zycze wiec dobrych i trwalych rezultatow owych kuracji. Choroba to jednak paskudztwo szcegolnie uciazliwe w naszym stanie kiedy to trzeba sie nie jako ze soba obchodzic jak z jajkiem i traktowac wszystko a wiec wiruski nieco lzejszym srodkami.
U nas chwilowo pogoda piekne - slonce grzeje, w dzien kolo 20 (jak nie ponad) stopni, liscie leca z drzew i wogole jest tak jesiennie i nastrojowo - szczegolnie o porank kiedy powietrze jest jeszcze chlodne po nocy. Choroby omijaja nas wiec szerokim lukiem ale moze sie jeszcze zaczna bo od sroy ma byc niestety chlodno i deszczowo:-(
No a w sumie co najwazniejsze to to, ze w srode bylam na usg genetycznym i wszystko wyglada ladnie tzn. prawidlowo. 'Kropka' ma juz cale 7 cm co wedle lekarza calkiem sporo na ten wiek (13 tydzien):-) Wyniki ladne wiec powodu do brania witamin nie ma (chyba, ze bardzo chce to moge sobie kupic ale brac tak jedna co 2-3 dni:-))Nastepna wizyta za 5 tygodni a usg dpiero polowkowe wiec spory kawal czasu.
Aha jakos na dniach wyskoczyl mi troche brzuszek i jak by sie ktos przyjzal to moglby juz miec podejrzenia:-) Zajrzalam do szafy i stwierdzilam, ze malo tam jesiennych dluzszych ubran i chyba bedzie trzeba nieco zupelnic braki - ale jakos nie chce mi sie isc na zakupy. Najchetniej kupilabym wszystko przez internet - ak jak to robie w duzej mierze z ciuchami Julka - ale wiedomo, ze lepiej przymierzyc itp. Ajak pomysle o lazeniu, przymierzaniu, poszukiwaniach itp.(a wszystko w towarzystwie Julka) to odechciewa mi sie wyjscia na zakupy.
Zastanawiam sie tez jak przekazac wiadomosc rodzinie - bo czekalismy d 12 tygodnia a teraz jakos tak dziwnie po takim czasie:-)
Ninjacorps ogrodkiem to sie chyba bedziesz mola z ajakis czas nacieszyc bo z tego co pamietach chyba planujecie budowe (czy cos pomieszalam?) a na razie morze jest 100 razy lepsze od ogrodka. No i strasznie pociesznego masz psiaka:-)
skaba podziwiam wytrwalosc. Ja bym chyba nie mogla tak czekac do rozwiazania aby poznac plec - za duzo bym spekulowala i tracila czasu na np. myslenie o imionach (a my z mezem obydwoje nie jestesmy dobrzy w wyborach i byle jaka decyzja to u nas kwestia dluuuuuugiego myslenia a potem i tak jakos wychodzi inaczej niz mialo byc;-)) i innych glupotkach.
A co do pomylek wzgledem plc to tez mi sie wydaje, ze jak lekarz nie jest pewien to powinien powiedziec, ze nie ma jak zobaczyc/nie jest w stanie a nie rzucac domysly.


Ja od rana schizuję bo dzisiaj mam wizyte kontrolną u gina po tym moim pobycie w szpitalu
boję się co tam znowu wymysli(mam tylko nadzieję,że nic nowego bo kolejnych dziwnych diagnoz nie zniosę)Poza tym po raz trzeci śnił mi się syn,a był taki duży bobas,że hej..Już powiem wam szczerze że czuję na maxa że to chłopak,ale spotkałam na 'swojej drodze' jedyną osobę(teraz w sobotę)która jak mnie zobaczyła to powiedziała,że to będzie dziewczynka;-)



będzie dobrze i nie stresuj się bo to tylko ci ciśnienie podniesie;-)mnie tez kolega z pracy który jak mówi pomylił sie tylko raz powiedział ze dziewczynka - i tym mnie zbił z tropu
już ja wolę nie słuchac rad i poczekac do USG za te kilka tygodni a esli trzeba to nawet do porodu
chociaz wolę wiedziec wczesniej
no i taka historyja
a jeszcze jak bluzka nie jest z jakiegoś naturalnego materiału to juz masakra.ale to od rozciagnaia skóry i raczej normalne.Co do krostek czy plamek to sie nie wypowiadam bo nie mam