reklama

Marcóweczki 2008 - wątek główny

reklama
giza, mamma80, milla29 mamy synków doskonale wiedzą o co chodzi z tymi napletkami:-):-) jakoś tak mi się raźniej zrobiło po waszych wypowiedziach... dziękuję za wsparcie:-) niby człowiek wie, że to nic groźnego, ale jak sie patrzy na tego malucha, któremu się chce sisiu a nie może to łzy się do oczu cisną:-( na szczęście u dzieci rany szybko się goją :-(i te na ciele i te w pamięci:-)

giza, niekat, mrowa1 cudne sa te reakcje naszych maluchów na nowego członka rodziny:-) mój Bartuś też ma dzidzi w brzuszku i często porównuje wielkość brzucha:-) zobaczymy co to będzie jak się dziecię wykluje:-)

no właśnie a co sądzicie o zależnościach pomiędzy kształtem brzucha czy wyglądem mamy a płcią dziecka?:-):-) szukam prawdy w mądrościach ludowych:-)

mrowa1 ja sie jakoś pogodziłam już z tym, że płeć poznam przy narodzinach.. to tez ma swój urok:-) choć powiem szczerze, ze od tej naszej rozmowy pojawiła sie iskierka nadziei, ze coś z niego wyciągnę.. teraz raczej nic nie widział, bo tylko przyłożył usg, żeby zobaczyc bicie serca a maluch był do nas bokiem...
ale ja nie dziwie sie tak bardzo lekarzowi, że nie chce mówić płci.. dosyć często sie słyszy o błędnym określeniu (szczególnie dziewczynki lubia się przeistoczyć w chłopca:-)).. a ja niestety znam dwa przypadki, gdzie lekarz powiedział co będzie, a potem było co innego i rodzice nie zaakceptowali dziecka albo mama miała potężną depresję poporodową..
wydaje mi się, że on sam zaczął dyskusję o płci, bo ja go nigdy o to nie pytałam.. chyba widział, ze nie zależy mi co będzie

PrzyszłaMamusia też bym chciała zabrać mężusia tyle, że my na przemian opiekujemy się Barteki i dlatego ja zawsze pracuję na rano, a on po południu, więc żeby iść ze mną musi się zwolnic z pracy.. a nie chciałabym, żeby to robił zbyt często..

Mamma80 100 lat w zrozumieniu i miłości!!!!!!!!!!!!!!!!

Kindzia dobrze, że już jesteś!! i donoś czym prędzej co u was!!
milla29 cieszę się, że kolejne radosne wieści z wizyt u gina:-):-)

no tylko drogie panie i ich pociechy (te małe i duże) - nie chorować mi tu!!!!!!! zdrówka zdrówka i jeszcze raz zdrówka!!! ale jak czytam o tych domowych sposobach leczenia to mam wrażenie, że konia na nogi postawią (tylko rzeczywiście skąd wziąć gęś:confused:) - zresztą co nas nie zabije to nas wzamocni:-):-)
 
Skaba a możesz podać adres tego salonu;ja co prawda teraz po mieście nie łażę ale a nóż coś kiedyś;-)

to jest na Rakowie (przy Jagiellończykach) - na II piętrze - tam gdzie kiedyś był Berbeć.. nazywa się Skandia - jest ze wszystkich stron oklejony, więc nie trudno zauważyć.. powiem szczerze, ze ja nigdy nie umiałam wygrzebac nic w lumpeksie.. ciężko mi było zobaczyć, że cos jest fajne jak wyciągnełam to z wielkiego kosz i wygniecione masakrycznie.. ale tam zawsze coś dla siebie znajdę, wszystko jest na wieszaczkach.. tylko powierzchnia wielka, więc nigdy nie udaje mi się przejść całości.. (a i dostawy sa w piątek, więc najlepiej zaglądnąć w sobotę)... no i teraz to się stroję do pracy;-) co tydzień nowa koszula.. sweterek.. hmm.. i same markowe:-D:-D:-D
 
Wiem gdzie to jest,dzięki za informację.Co prawda nie wiem kiedy sie tam wybiorę bo mieszkam na drugim koncu miasta w stosunku do Jagiellończyków,a po drugie z tymi podróżami teraz:baffled::sorry2:Jak już będzie dla nas bezpiecznie to się wybiorę na szał zakupowy.
 
Dopiero wstałam :tak: ale trudno się dziwić bo skończyłyśmy z dziewczynami plotkować o 4 rano a zanim je porozwoziłam do domów to była 4.30...

Piękny dzień dziś u mnie - słońce mnie przygrzało w łóżku :-):-):-)

skaba1 - ja bym umarła z ciekawości gdybym miała się nie dowiedzieć jak jest płeć dzidzi chociaż z drugiej strony to świetna niespodzianka :tak:.
A co do rozpoznania płci przez gina to takie pomyłki popełniają tylko jakieś niedouki - mój lekarz mówi że jak ktoś nie jest pewny to powinien kobiecie powiedzieć że ułożenie płodu nie pozwala na określenie płci!!! Uważa, że takie pomyłki są niedopuszczalne - i tak jak Ty pisałaś - niektóre kobiety mają potem depresję i ogólny problem z zaakceptowaniem tego.
Wczoraj właśnie kumpela mówiła że w jej rodzinie miała się urodzić dziewczynka a dopiero po porodzie okazało się że to chłopak - mieli nawet problem z imieniem a czuli się jakby ktoś zamienił im dziecko bo przecież było "córcia córcia".

Gin powiedział, że jak lekarz nie rozpozna płci w 16-17 tyg (wg zapłodnienia) to powinien zjeść swój dyplom, hahahahaha


Miłego dnia Dziewczyny!!! :laugh2::laugh2::laugh2:
 
Cześć dziewczyny! Pogoda śliczna wprost spacerowa, ja wczoraj jak nigdy z Przemkiem siedziałam na placyku 3 godziny, tak mi dobrze było na słoneczku:-). Dziś może uda mi się małzona namówić na poobiednia wyprawę do lasu
Przeziębienie siedzi cały czas w tchawicy i da się przeżyć, tylko żeby na struny głosowe nie weszło bo jak ja bedę krzyczeć na chłopaków;-)
skaba1 rozumiem że ten sklep jest w Częstochowie?? Może uda mi się któregoś dnia namówić męza na wyprawę do Częstochowy, oni pójda do McDonalda albo gdzieśtam że by mi nie stali za plecami i "już?? możemy już isć? wybrałaś coś?":eek:
tylko rzeczywiście skąd wziąć gęś:confused:
Gęś to gęś ale smalec z niej, czasem w hipciach mozna dostać gąski mrożone ale wyciągają z nich tłuszcz:dry:
ninja pisze:
Wczoraj właśnie kumpela mówiła że w jej rodzinie miała się urodzić dziewczynka a dopiero po porodzie okazało się że to chłopak - mieli nawet problem z imieniem a czuli się jakby ktoś zamienił im dziecko bo przecież było "córcia córcia".
No właśnie ja też słyszałam taką historię; miał się urodzić syn "pierworodny", dziadkowie szczęśliwi że nazwisko przetrwa, dziewczyna dumna jak paw, a tu niespodzianka urodziła się dziewczynka, wszyscy załamani dziadkowie wprost odtrącili dziewczynę i jej dziecko, kiedy ona zaszła drugi raz w ciążę okazało się że będzie znów dziewczynka to dziadkowie namawiali synka żeby rowiódł się lub znalazł sobie kochankę i z nią spróbował. Na szczęscie chłopak był a n tyle przytomny że postawił na szczęście rodzinne, a nie posiadanie dziedzica, Wyobraźcie sobie że nawet była groźba wydziedziczenia:szok:
 
Piękny dzień dziś na Pomorzu!
Jako, że małżona nadal nie ma to wybieram się ok. 13-tej z psem nad morze - takiej pogody w tym roku już chyba nie będzie. Połażę sobie trochę a pies oszaleje (tak uwielbia plażę) :-D:-D:-D
Zazdroszczę dziewczynom, które mają choć kawałek ogródka - ja mieszkam w bloku a całe życie wychowywałam się w domku z działką. A jak ładna pogoda to przecież nie usiądę na ławce przed blokiem ( jak bym miała już jedno dziecko to mogłabym chociaż na placu zabaw posiedzieć):baffled:
 
Hej
ja byłam wczoraj w kraku na zakupach i obkupiłam Melę i maleństwo;-) sobie już mniej ale zawsze coś:-D
Ninja słodką psinkę mas zi korzystaj z uroków morza ile się da zazdroszcze ci morza ja jeszcze nad polskie morze nie dotarłam:-(ale może to się zmieni w przyszłości hihihi
Mela mi sie chyba pochorowała ma gorączkę od wczoraj i gardełko zaczerwienione:-( jutro mykam z nią do lekazra wiec przerwa w przedszkolu :-(:-( a strasznie chce iść
 
ZDRÓWKA DLA WSZYSTKICH MAŁYCH I DUŻYCH!!!My już pomału wychodzimy z choroby,ja o dziwo tylko miałam pare dni z gardłem kłopot ale chyba minęło:happy::happy:
Poza tym koniec weekendu:sorry::no::no:Pocieszenie jest takie że chociaz tygodnie szybko mijają:cool::rofl2:Pozdrowionka
 
reklama
Widzę, że wirusy się rozpanoszyły. Dużo zdrówka dla wszystkich. U nas już po chorobie i trzeba wracać do pracy.
Dzisiaj tylko Was poczytałam, a teraz zmykam spać. Dobranoc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry